Ja się juz poddaję. To nie może tak wiecznie trwać! Ile można znosić te puste obietnice, nieprzerwane spadki i wszechobecny chlupot labrygi?
Jutro pogonię te kwity i o nich zapominam!
Wam to też radzę - po co się denerwować badziewiem, jak tyle spółek jest fajnych.