Mam dość tego dziadostwa. Najwyższy czas, aby spółka ogłosiła likwidację, aktywa zostały wyprzedane, a akcjonariuszom wypłacona dywidenda z uzyskanej gotówki. W takim przypadku otrzymalibyśmy co najmniej 7-8 złotych za akcję (a najprawdopodobniej znacznie więcej), czyli dużo więcej, niż obecny kurs dziada. Skoro nieudacznicy z zarządu nie potrafią doprowadzić do wzrostu wartości spółki dla akcjonariuszy, to likwidacja jest najlepszym rozwiązaniem.
Ewentualnie, jeśli główni nie zamierzają wygasić działalności, to niech zrobią wezwanie, ale w takim przypadku mają dać wartość księgową. Powiedzmy, że zaokrąglenie w dół do najbliższej złotówki też będzie ok. Czyli 13 złotych za akcję i spadówa z giełdy, niech przestaną zawstydzać GPW swoją obecnością jako spółka, która nigdy nie wypłaciła dywidendy, a w dawnych czasach sprzedawała akcje znacznie powyżej obecnej wyceny.