Widzę, że wielu forumowiczów pozostało na poziomie ekonomicznego przedszkola, nie obrażając Miecia i Marysi.
Co komu po nowych halach i maszynach, na których można produkować wszystko, ale jednak nic się nie produkuje?
Obecne moce produkcyjne większości firm nie są wykorzystywane, więc dlaczego w Patentusie miałoby być inaczej?
Na rynku brak popytu, to i brak zamówień.
Opowieści o ich możliwościach można między bajki włożyć - zarabia się na wyrobach, a nie na tanich usługach, które zlecane są od przypadku do przypadku.
Śledzę wyniki przetargów w górnictwie i tam od co najmniej roku nie ma nic o Patentusie.
Nic Wam nie mówi kolosalna strata za czwarty kwartał - ponad 7 mln?
Nie przemawia do Was spadek wartości akcji w ciągu niespełna dwóch lat z ponad 6 złotych poniżej 3?
Dalej żyjecie złudzeniami?
Z tej firmy bez straty nie ma szans wyjść, a i samo pozbycie się akcji w przewidywalnym czasie jest nie lada wyzwaniem.