przyszła wreszcie długo oczekiwana dobra zmiana, trochę jej to zajęło ale jest, mejla jeszcze nie puściłem bo dopiero teraz zajrzłem w kompa, zarobiony jestem, czasu mało, sprawa spadkowa w sądzie ze skretyniałą rodzinką a do tego kolęda i porządki, podłogi, firanki, pajęczyny, kurze , bambocle pochować żeby się proboszcz nie wystraszył że w takim gnoju katolicy żyją, a potem jak przyjdzie odwilż to drzewa trzeba dorąbać bo styczniowy mrozik zapasy przetrzebił a z zima nigdy nie wiadomo, może znienacka nawrócić i czemże się polić będzie ? a jak nie wróci to na przyszłą zime będzie jak znalazł, tak że plan na cały tydzień już istnieje i nie ma w nim miejsca na głupoty, ja myślę że tam już wiadomo kto będzie nowym preziem to chyba juz nie ma co pisać , trzeba dać człowiekowi szansę i z nim porozmawiać, jak jaki do rzeczy to się poczeka bo zadanie ma trudne, jak zapełnić tę gigantyczną budowlę zleceniami i ograniczyć pazerność miejscowych pasibrzuchów, na dzisiejszej mszy siódmowej wspomnę aby wszystko w Kużni poszło jak trzeba, Jezus kocha swoich wyznawców i nigdy nie zawodzi tylko wystarczy Mu zaufać i prosić o wstawiennictwo Archanioła Michała który wszystko z szefem może załatwić bo jest pierwszym i najważniejszym bytem anielskim w całym panteonie aniołów, to kogo prosić jak nie jego ?, w ogóle kult Michała powinien być bardziej znany szerszej publiczności bo lud ciemny nieświadomy jest a każdy może sobie poczytać o nim w internecie, choćby o tym jak obciął łby komunistom mieczem ognistym podczas wojny koreańskiej aby uratować swojego imiennika żołnierza Micheala, poszukajcie sobie i sami poczytajcie bo to wspaniała historia i prawdziwa do bólu.