kawa z rana to podstawa. Siedzę sobie i piję kawkę w kawiarni na OFFie przy łózkiej Pietrynie patrzę, a tu Marszałek w krótkich spodenkach. Pytam Marszałka, dlaczego w drzwiach przed progiem stoisz. A Marszsłek na to, że był w środku, ale chwilowo wyszedł bo Wynalascy się przestraszył. Pytam Marszałka, jakiego Wynalascy? No tego, odpowiada Marszałek, który wynalazł rower. Aaa, to faktycznie gość!!! odpowiedziałem. Na to Marszałek, no tak wynalazł rower, ale u Niemca na strychu. I taka to historia z tym Marszałkiem. I jeszcze wspomniał coś że balon musi być pompowany, bo inaczej spadnie, czy jakoś tak. Nie wem o co mu chodziło dokładnie.