Jest Pan jednym z bardziej kumatych i zorientowanych sprawami, które dzieją się w BLG. Co Pan myśli o tej spółce, co sie dzieje? Nie ukrywam, że kupowałem bardzo- jak się teraz okazuje- drogo, bo w przedziale 30-20 gr. Te 20 gr to był max zjazd, ale nie koniecznie jak widać to teraz, ale z bessą jest tak zawsze. No ale chyba nie tylko bessa tu działa, ale konflikt na górze. Postawiłem na BLG, nie mam więcej kasy aby inwestować i zarabiać na innych spółkach, a przecież nawet prosty leszcz bez większego wysiłku w ostatnich 2 miesiącach mógł spokojnie te 20-30% zarobić. Mam wszystko w BLG (nie powiem kto mnie przekonał - był to przeciek z zarządu- tego faceta już nie ma), ale z jego perspektywy wyglądało to wręcz idealnie. Sprzedać tych akcji teraz nie sprzedam bo byłoby to bez sensu. Bessa pomału sę kończy i gdyby teraz mi nerwy puściły zostałbym w skarpetkach. Jakie perspektywy są dla tej spółki? Czy ''góra'' dijdzie do jakiegoś koncensusu?