na miejscu sypaczy - dziś bym zintensyfikował dmuchanie balonika, by niezdecydowani uwierzyli, że już najgorsze minęło i teraz tylko w górę...
a potem pięknie znowu poubierają naiwnych, jak to tu nieraz bywało... ;)
w końcu - po takich dużych i długotrwałych spadkach - nawet na dacie należy się jakieś odbicie zdechłego kota... ;)