Zastanawia mnie fenomen niektórych spółek z sektora finansowego na GPW, które mają C/Z wysoko, a ludzie się dalej ładują. Tymczasem taki IBSM lub Kruk wskaźnikowo grzeją jeszcze ławy, a fundamentalnie rozkładają inne na łopatki. Przy obecnej ich kapitalizacja (pierwsza śmieszna) mamy rozłożenie innych na łopatki. Porównajcie dynamiki przychodów, a nawet techniczne sygnały jak ktoś lubi. Moim zdaniem luki rynek dostrzeże, zawsze