Najłatwiej zwalić na otoczenie, ale moim zdaniem nie w nim rzecz.
Rozdają tu karty fachowcy - wystarczy spojrzeć na akcjonariat. Oni wiedzą - podobnie jak wielu tu piszących - jaki jest potencjał. Póki co jednak spółka notowana jest na NC (może tak dłużej zostanie, bo po co im w gruncie rzeczy główny parkiet), więc na giełdzie fundusze kupować nie będą.
Na NC jak to na NC - jest wielu mniej rozgarniętych "inwestorów nieprofesjonalnych" - oczekują szybkiego odpału, tym bardziej, że są ku temu fundamenty, a skoro odpału nie ma pojawia się frustracja i zwątpienie. Zaczynają sypać. Niewiele, ale sypią. Od wiadomości o sprzedaży CD wolumen wynosi 30 tys. akcji (mniej więcej), pomijając tydzień z newsem i kolejnym kiedy kurs dobił do 240.
30 tys. akcji - niby niewiele. Ale jeżeli z tego profesjonaliści (być może już na rachunek prywatny) zebrali 15 tys., a potencjał wzrostu to - może przesadzam wg niektórych, może zaniżam wg innych) to 500 zł na akcję, to mamy kwotę 7,5 mln. Jak tak przeczołgają drobnicę do końca roku, to zrobią zbiorą kolejnych powiedzmy 30 tys. akcji, co w sumie da ponad 20 baniek w perspektywie 2-3 lat.
Warto więc z ich punktu widzenia nie składać wniosku o przeniesienie na rynek regulowany? Ja uważam, że póki co warto. Za jakiś czas pewnie przejdziemy na główny parkiet - podniesienie wyceny spółki z tym związane może mieć przełożenie na wartość kolejnych transakcji sprzedaży. Transakcji, bo zakładam, że na Bacteromic się nie skończy.