Dlatego, że po jednej i drugoiej stronie stojąw zasadzie te same grupy inwestorów, a celem manipulacji przez nich kursem i wolumenem obrotów jest skłonienia drobnicy do wyprzedazy posiadanych akcji.
Jak widzimy idzie to im opornie, choć zauwazyc trzeba, iż handlu nie ma i w zrotów kursu tez nie ma. To skutek absencji innych inwestorów na tym papierze. Rynek jest wyraźnie zniechęcony do BBI, czemu dziwić sie trudno, zwazywaszy dokonania zarządu przez ostatnie lat (100 mln złotych straty) oraz braku jasnej perspektywy zysków w latach kolejnych. Jest gorzej, ryne, podobnie jak ja, dostrzega rózne zagrożenia, wzrost zadłużenia spólki i tym samym brak dywidendy dla akcjonariuszy.
Po co zatem akcje kupować? Zwykły inwestor ma oferte kikuset innych akcji na prkiecie i dlatego go tu wcale nie nia. Sa za to spryciarze lub/i planujacy wrogie przejęcie inwestorzy. Pierwsi planuja zakup akcji jak najtaniej, w ograniczonej licznie, maks. 1-1,5 mln akcji, które sprzedadzą, gdy p[rezes ogłosi wezwanie po nominale. jeśłi ta sepkulacja okaze się słuszna, wówczas bedziemy mieli tłucznie kursu przez tandeciarzy do poziomu 2-3 złote, tak, aby zysk na sprzedanych akcjach w wezwnaiu po 5 złotych był spory, bo pewny bedzie na 100%. Tym, którzy bredza o tym, że wezwanie nie będzie, ponieważ prezes i kumple kupili ostatnio pakiety po 6,66 zł. oswiqadczam, że członkowie zarzadu akcji w wezwaniu sprzedawac nie będą, poniewzz ich celem jest umocnienie własnej pozycji w akcjonaroacie, a nie osłabienie. Przy okazji wezwania i pozytywnej odpowiedzi akcjonariuszy, na co się zanosi, umorzonych zostanie maks. 1,6 mln akcji. Dzieki temu, bez wydawania własnych pieniędzy, członkowie zarzadu zwiekszą swój udział w akcjonariacie, ponieważ zmnieszy się liczna akcji o blisko 16%. A nowy inwestor? ten warinat też uważam za możliwy i bardzo prawdopodobny. Spółka jest wyceniana od lat zncznie poniżej WK, a teraz po przeszacowaniu waryości udziałów w RT WK jeszcze bardzoiej wzrośnie. Jeśłi nowy, duzy akcjonariusz przejąłby władze, spienięzył wszystkie aktywa, po spłacie długów zostałoby na akcję ok. 21 złotych (moje szacunki). Kupując za 10 mln złotych pakiet 20-25% akcji można przy takim scenariuszu zarobić ponad 42 mln złotych na takim pakiecie.Pokusa jest i była duża, czyż nie? Taki pomysł poaprliby na ewentualnym Walnym nie tylko drobni akcjpnariusze, ale też, tak sądzę, fundusze. I wtedy prezes z kumplami mogliby zanieśc swoje akcje (21,5%, przypuszczam) do fotografa, żeby mieć pamiatke zyciowej porażki, na która solidnie zapracowali. Czy tak sie stanie? Zobaczymy. Tymczasem widać, ze sa przerazeni taka perspektywą, skoro sa gotowi akcje kupować i to robią, płacać nawet > 30% ponad rynek. taka wspaniałomyslność prezesa i kumpli wobec. p. Radziwiłła jest niezrozumiała i wynika, w mojej ocenie, z obawy, że te akcje mógłby kupic ktoś inny. Uważam, że w obecnej sytuacji pakiety w rekach funduszy nie są na sprzedaż, a w każdym razie po niskich cenach. Ja szacuje, że fundusze kupowały przed laty akcje po 15-17 złotych, więc maja gigantyczna stratę. gdyby pojawil sie nowy inwestro, to wspólnie z nim za rok czy dwa doszłoby do likwidacji spólki (tak spekuluję) i wypłacty po ok. 21 złotych na akcję. ćzy prezes i kumple zapłaciliby funduszopm za ich akcjie 21 złotych sztuka? Uważam, że nie maja takich pieniędzy. gdyby mieli, to kupowaliby akcje przed dwoma laty, gdy kosztowały 3-4 złote. Nie robili tego z braku pieniędzy lub/i z barku przezornosci. To może się teraz zemścić.:)
Czekamy na rozwój sytuacji>)
taka jest moja spekulacja.