jest tak oblegany? Nie znam całej historii waszej wieloletniej przyjaxni z Chodzikiem, ale zdaje się, że wielu z was poległo na bezkrytycznym przyjmowaniu chodzikowych spekulacji - tak - na giełdzie wszytko jest spekulacją - poza oczywiście rekomendacją Santandera na 1,60 z grudnia '18 - ale nigdy nie mów nigdy!. Na szesnaście wpisów na oststnim poście Chodzika jedenaście to wiadra pretensji, że się nie sprawdziło. Nie jestem klonem ani bratem Poloneza, ale dobrze się go czyta, nie pisze bredni i zawsze pisze, że to jego zdanie. zobaczcie na poniższym przykładzie , jak łatwo powiedzieć, że ktoś jest do Nitschego - przypomina mi to Malowanego Ptaka Kosińskiego, albo zgraję przedszkolaków nabijających się z za mądrego kolegi - tym bardziej, że jest gruby, łysy, nigdzie nie jeździ i ma zdezelowane auto. Wiem, że od jutra będziecie grzeczni, koleżeńscy, wdacie się w merytoryczną dyskusję i nie będziecie namawiać Chodzika na wyjazd do Panamy - on przecież nie mówi po panamsku. Pozdrawiam Senhores!