Spółka posiadała koncesję i istniejącą kopalnię ale nie potrafiła uruchomić wydobycia mimo, że w zarządzie był były prezes Bogdanki. Tylko dzięki pisiej władzy GRX wygrał arbitraż. Gdyby GRX nadal był właścicielem koncesji to i tak niczego by nie wydobył bo nie pozyskaliby finansowania do budowy nowej kopalni i tym sposobem koncesja już wróciłaby do SP. GRX nie znalazł chętnych do zainwestowania 20-30 mln $ w Dębieńsko gdzie jest węgiel koksowy więc skąd pozyskaliby 200 mln $ na inwestycje Jan Karski ?
Na szczęście dla akcjonariuszy GRX pisie rządy były nastawione na repolonizację bez względu na jej koszty.