Na dodatek brak postępów na złożu Dębieńsko wynika z kombinacji zawiłych sporów prawnych, wysokich kosztów inwestycyjnych oraz specyfiki geologicznej tego obszaru.
Oto główne powody impasu:
Roszczenia odszkodowawcze: GreenX Metals (dawniej Prairie Mining) skupiło się na międzynarodowym arbitrażu przeciwko Polsce, domagając się odszkodowania za uniemożliwienie budowy kopalni. Zamiast operacji wydobywczych, priorytetem stało się uzyskanie rekompensaty finansowej.
Kwestie koncesyjne: Po wygaśnięciu lub zrzeczeniu się praw przez GreenX, złoże wróciło do zasobów państwowych. Nowy inwestor musiałby przejść od nowa całą procedurę administracyjną, co w obecnym klimacie polityczno-gospodarczym dotyczącym węgla kamiennego jest obarczone dużym ryzykiem.
Trudne warunki i koszty: Dębieńsko to złoże o dużej głębokości, wymagające ogromnych nakładów kapitałowych. Przy unijnej polityce dekarbonizacji, pozyskanie finansowania na tak duży projekt węglowy (nawet w przypadku węgla koksującego) jest niezwykle trudne dla nowych podmiotów.
Sytuacja JSW: Jastrzębska Spółka Węglowa, która operuje w sąsiedztwie, teoretycznie mogłaby być zainteresowana częścią zasobów, ale obecnie koncentruje się na optymalizacji własnych zakładów i stabilizacji finansowej.
W skrócie: sprawa utknęła w próżni między rozstrzygnięciami sądowymi a brakiem inwestora gotowego zaryzykować miliardy złotych w sektorze objętym restrykcjami klimatycznymi.