Niemiaszki będą budować w naszej strefie klimatycznej szpitale i biurowce modułowe drewniane. To chyba żart. Widzę 100-200 m biurowiec z drewna, duża chatka dla skrzatów, trolli i krasnoludków. Takie obiekty w naszym klimacie muszą być 2 razy w roku impregnowane, a poza tym mogą je zjeść korniki (mamy z nimi problem). To jakaś ściema i jeszcze drewniany szpital. Nie pamiętam czy kiedykolwiek w historii były drewniane szpitale, może tymczasowe prowizoryczne. W czasie powstań polskie dwory przeznaczano pod szpitale. Rzymianie, Templariusze i inne zakony szpitalników posiadali szpitale w obiektach murowanych i to solidnych z możliwością prowadzenia ich obrony. W ciepłych krajach budują coś podobnego jako eksperyment. Widzę tu pomysł Ursuli, która jako minister od wojny rozbroiła niemiaszków, oddała ostatni czołg z muzeum Czechom, a teraz chce pacjentów przenieść do kurnych chat. Najpierw niech taki wynalazek sprawdzą u siebie.