Poprzedni prezes stanowczo wypowiadał się przeciw inwestorom zewnętrznym. Nagle nastąpiła zamian prezesa. Nowy od razu wystartował z lepszą komunikacją, komentarzami kolejnych raportów i szacunków, czatami, po drugiej stronie transparentne raportowanie, obietnica zysku (pierwszy już za parę dni!), a teraz te dobre praktyki.
Wszędzie można przeczytać, że na rynku brakuje firm do przejęcia z doświadczeniem, jest tylko wysyp startupów. I że polskie spółki są na celowniku USA i Chin, o czym ostatnio można się było przekonać i najbliższe tygodnie przyniosą więcej takich informacji.
Tak tylko sobie głośno myślę :D
Całuski całodobowym rycerzykom!