Pani Prezes kupiła wiosną tego roku ponad 250 tys. akcji w okolicach 2 zł, o czym spółka informowała w komunikatach. Jeżeli ma tylko tyle to dostanie ok. 20 tys. zł dywidendy zaliczkowej, ale zakładam, że ma kilka razy więcej. W jednym z wywiadów stwierdziła, że traktuje to jako inwestycję długoterminową, a zatem należy się spodziewać, że gdy dywidenda spłynie na jej konto, to dokupi za to akcji, aby z nich otrzymać więcej zasadniczej dywidendy po rozliczeniu wyniku za bieżący rok. Oczywiście o tym, czy Pani Prezes dobierze sobie akcji, czy też nie, dowiemy się z komunikatu bądź jego braku