Trochę natchniony dzisiejszym wpisem lolopola, ale głównie dlatego, że niewątpliwie jest to kwestia, która i mnie mocno niepokoi i daje temu wyraz w wielu postach postanowiłem pochylić się przez chwilę nad tym tematem wnikliwiej.
Czy Buchajski może mieć już 90%, a co za tym idzie przeprowadzić skup przymusowy i wycisnąć od nas resztę akcji za bezcen (powiedzmy po 50 gr)?
Wydaje mi się, że jeszcze nie, a na czym opieram swoje zdanie:
Wszystkich akcji jest: 20 014 797
Buchajski posiada oficjalnie 74,05% czyli:14 821 766
Oczywiście wiadomo, że niezależnie od oficjalnych komunikatów pewnie od zawsze miał kilka procent (powiedzmy 2%) na słupach na różnego rodzaju manipulacje: 400 295
Czyli free float wynosi zatem tak naprawdę tylko: 4 792 736
10% które daje nam gwarancję względnego bezpieczeństwa to: 2 001 480
Ilość akcji, które musiałby zebrać z rynku (nieoficjalnie) aby dojść do progu 90% to zatem: 2 791 256
Przeanalizowałem czas od początku listopada 2011, czyli od momentu, gdy dokonał się resplit, a cena wynosiła: 7,20 zł. Wcześniej raczej upłynniali, niż skupowali.
Od tamtej pory przez giełdę przewinęło się 6 690 604 sztuk
Oznacza to, że w zasadzie co najmniej co druga akcja, która była przedmiotem handlu na przestrzeni ostatnich siedmiu lat padałaby łupem Buchajskich. Nie wydaje mi się to możliwe, zwłaszcza, że od samego początku kiedy dokonano resplitu w zasadzie dołowano kurs poniżej dwa złote więc raczej jego słupy sprzedawały niż kupowały. Zakładam, że jeśli zaczął się skup słupów B. to miało to miejsce w październiku 2015 kiedy to nagle kurs poleciał z 90 gr stosunkowo szybko na 1,50 zł, a potem na prawie 2,00 zł. Wyskok ten był prawdopodobnie związany z koniecznością ogłoszenia wezwania przez B. i wówczas faktycznie wiekszość obrotu trafila w ich ręcę, ale potem po osiagnieciu 2,40 znowu zaczęli wywalać i spadliśmy poniżej 2 zł.
Tak czy inaczej od tego czasu (październik 2015) obrót był 3 319 302 szt, a zestawiając to z obrotem, który musiałby się dokonać aby B. przekroczył ze słupami 90% okazuje się, że na przestrzeni 3 lat tylko około 528 046 musiałoby być przedmiotem niezależnego handlu, a przecież widzimy na każdym kroku, że słupy nie tylko kupują, ale w zasadzie głównie sprzedają zwalając kurs coraz niżej. Poza tym niektóre akcje pewnie przemieliły się w tym czasie kilka razy. Niektórzy co roku realizowali stratę podatkową. Sam trochę obracałem w końcówce 2016 roku.
Reasumując wydaje mi się, że do 90% jeszcze im brakuje. Co nie znaczy, że nie osiągną tego pułapu, jeśli będziemy tylko stać biernie i się przyglądać jak kurs spada coraz niżej. Niestety. Poddaje ten temat po raz kolejny pod rozwagę, póki jeszcze nie jest za późno