Bez Staniszewskich ta firma nie istnieje. To oni są kręgosłupem tej technologii. Możecie się ze mną nie zgadzać – ale prawda jest taka, że bez ich wiedzy i wizji ten projekt nie ma sensu.
Patrzę na ten wątek i mam wrażenie, że wielu z Was kompletnie nie wie, co się tak naprawdę dzieje w spółce. Jedni panikują, drudzy skupują jakby wiedzieli więcej. Klasyka. Ale zanim ktoś znów wyskoczy z tekstem, że "to już trup", to mam jedno pytanie: to po co tu jesteś? Nudzi Ci się?
Otwórzcie sobie stary wątek ScopeFluidics. Zobaczcie, jak tam jechano po zarządzie. Jakie padały zarzuty, jaki był język. A teraz? No właśnie....
Czas pokaże, ale jedno wiem na pewno – bez Staniszewskich nie ma tej technologii. I jeśli odejdą, to faktycznie można gasić światło.