To już ten najwyższy czas nadszedł na wyjście. Za daleko to zaszło i za szybko zaszło, a takie rajdy kończą się zaskakującą niespodziewaną przecena. Mówię do syna słuchaj młody kurs zbijali, Marian fajny koleś naganiał normalnie nie mam pojęcia skąd on, ale ważne że podpięliśmy się pod falę i my po cichutku skubaliśmy na kupnie. Zarobieni jesteśmy na ponad bańkę to synek już nie ciągniemy tego dalej, jest ryzyko to trzeba brać co jest ja mu wtedy mówię. Rozumiecie syn idzie na studia od września to będzie potrzebował kasy na panienki i koks to ja mu mówię widzisz, będziesz królem życia na uczelni, tatuś nie da ci zginąć w życiu to na wakacje pojedziemy do Tajlandii, matkę zostawimy w domu bo i tak się o wszystko czepia, a my sobie damy czadu, zobaczysz jak kobieta wygląda, dużo się nauczysz.Ja sprzedaję opycham towar jak tu pełno spóźnialskich na peronie tylko tej małpce coś odbiło i powiedział że on nie sprzedaje teraz i kupi ode mnie. Nie wiem kto go tak przerobił, może ta ciemna matka, ona jest taka dziecinna wyobraźcie sobie że jak ja się kąpię to wchodzi mi do łazienki i zatapia moją flotę, co byście wtedy zrobili bo mnie normalnie ochota bierze żeby jej lampę sprzedać starej klempie. Mówię dość i ta Tajlandia spada jak z nieba, nareszcie spokój będzie i miejscowe uciechy aż mi już dreszczyk łaskocze. Jeszcze tylko muszę tego mojego baranka odwrócić do jutra żeby zacząć sypać dopóki lokomotywa jeszcze ciągnie na północ zanim zawróci na peron.
P.S. Wiecie może co to jest ten lejdiboj, znajomi wszyscy mi o tym mówią?