Dał sobie trochę czasu na zgłoszenie zdarzenia do prokuratury i tyle. Co za czasy że jak komuś idzie trochę lepiej to już się za niego biorą i chą ograć na jakąś kasę.
Spółka giełdową nie może sobie na to pozwolić i rozwiązywać w taki sposób spraw ulegając jakimś naciskom czy szantażom choć tego w sumie nie wiadomo i nikt nic nikomu na ten moment nie zarzuca bo to się dopiero okaże kto i jaki ma w tym udział i czy to wogóle miało miejsce.