Witajcie w ten ponury, śnieżny i zimny dzień. Nastroje nielicznych już inwestorów nie są dobre.
Obligacje na 18 % to najgorszy "prezent" jaki trafił się od zarządu, wpisuje się pewnie w politykę odzyskiwania zaufania.
Dodajmy do tego nadchodzące słabe wyniki finansowe i dramat na kursie gotowy.
Warto pochylić się nad złą rurą i w ślad za Młynarskim, powtórzyć:
"Co by tu jeszcze spie....ć, panowie, co by tu jeszcze?"