Miesiac temu bylo walne. Byli udzialowcy byly uchwaly byly opinie bieglego byly pytania byly odpowiedzi mniej lub bardziej merytoryczne byla uchwala o podwyzszeniu kapitalu zakladowego byly plany byly prognozy jest umowa z duza firma zaczynajaca sie na T..... na 1mw elektrownie
Teraz nagle spolka mialaby sie rozplynac i przestac funkcjonowac? Nie zadawaliby sobie trudu zwiazanego z powolywaniem walnego czy tez z zdobyciem opini od bieglego rewidenta
Gdyby to byl bankrut to poprostu olaliby sprawe
A ja sie patrze i smieje z was