Cześć.
Słowem wstępu - nie jestem i nie byłem akcjonariuszem MOMO ale gram aktywnie na naszym parkiecie.
Często przejeżdżam przez Grodzisk Mazowiecki w którym MOMO ma kilka swoich stacji automatycznych. Zawsze ceny paliw były nieznacznie niższe niż na innych markowych stacjach a ceny były aktualizowane wiele razy w ciągu tygodnia, chyba nawet w ciągu dnia.
Coś się jednak zmieniło. Dwie stacje MOMO między Grodziskiem Mazowieckim a autostradą Warszawa-Poznań mają tą samą - nierynkową - cenę. Zarówno za benzynę i za diesla operator sobie życzy 4,71zł. Ta sama cena jest dzisiaj, ta sama cena była wczoraj, ta sama cena była w sobotę tydzień temu - wyglada jakby nie były aktualizowane. Dla porównania, diesel na pobliskim Orlenie kosztuje 4,16zł, PB życzy sobie 4,24zł. Dwukrotnie gdy przejeżdżałem samochodem na obu stacjach były pustki.
W internecie widzę ze trzecia Grodziska stacja MOMO serwuje również extra-drogie paliwo:
http://www.stacjebenzynowe.pl/search_stacje.php?action=srch&searchstacja_woj=MZ&searchstacja_miasto=Grodzisk+Mazowiecki&miejscowosc_ajax=Grodzisk+Mazowiecki&tankowanie_miast=&paliwo=
Czy wiecie co jest powodem takiej sytuacji? Ja nie wiem - nie śledziłem wcześniej spółki inwestycyjnie, jedynie jako sporadyczny konsument.