Przyznam, że ta spółka jest jednym z moich największych pozytywnych zaskoczeń tego roku. Nie wierzyłam w jej odrodzenie, a byłam akcjonariuszką nieomal od początku notowań (akcje zakupione w 2007r.),a potem wielokrotnie powiększałam pozycję, bo wierzyłam w profil spółki, uczciwość zarządu, zapewnienia kolejnych prezesów itd. W 2013 roku straciłam nadzieję, gdy zobaczyłam, że złotousty prezes Piotr Wąsowski cały czas zapewniający jak to dobrze ma się spółka wydrukował sobie darmowe akcje które puścił w rynek uwalając na dobre kurs z kilkudziesięciu groszy na kilkanaście. Nie sprzedawałam potem, bo strata przeogromna i traktowałam tę inwestycję jako kosztowną nauczkę. Jakoś tak pod koniec 2019 roku coś zaczęło się dziać nowego, najpierw na Espi, potem w obrotach (wzrost) Miałam wtedy ożywioną dyskusję z gościem który podpisywał się nickiem merkat i przekonywał mnie że idzie nowe, lepsze. Szacunek dla niego! Potem wszyscy widzieli: gwałtowny wzrost z 8 gr na 1,9zl w kilka miesięcy. Odrobiłam straty i skasowałam solidną górkę. Potem wielokrotnie kręciłam kółka (ostatnie w listopadzie(kupno 1,1-1,3 , sprzedaż 1,8-1,9,ale dużo mniejszymi pakietami niż kiedyś. Lęk przed ubraniem w akcje na lata nie minął. Teraz jestem znowu po 1,5 ale nie ukrywam, że na krótko. Poważniej wejdę w akcje, gdy będą czarno na białym wyjaśnione wszystkie aspekty ewentualnego połączenia i zmiany profilu.