Forum Giełda +Dodaj wątek

Autostradowy durszlak

Zgłoś do moderatora
Autostradowy durszlak
Autor: Bogdan Święczkowski

Data publikacji: 6 lipca 2012
Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej EURO 2012 r. już za nami. Możemy wrócić do ponurej rzeczywistości rządów Donalda Tuska. Rozkopanej i skorumpowanej Polski. Wszyscy chyba pamiętamy zapowiadane szumnie w 2008 r. zamiary partii rządzącej, dotyczące zbudowania w naszym kraju tysięcy kilometrów autostrad i dróg ekspresowych.
Ten program rozwoju infrastrukturalnego miał dać tysiące nowych miejsc pracy, możliwość rozwoju polskich miast i miasteczek czy przedsiębiorstw budowlano-montażowych. Miał zmienić obraz Rzeczpospolitej. Zapowiadano przejrzyste i uczciwe przetargi na wykonywanie takich prac, a także tanie i szybkie inwestycje. W tym samym roku Donald Tusk ogłosił powstanie i realizację tzw. tarczy antykorupcyjnej. I co z tego wyszło?

A miało być tak wspaniale
Zbudowano co prawda kilka odcinków autostrad i dróg ekspresowych, ale żaden z nich nie tworzy korytarza drogowego wschód – zachód czy północ-południe. Setki polskich firm budujących te drogi upadło lub jest w upadłości. Kilkadziesiąt tysięcy pracowników mogło nie otrzymać wynagrodzeń. W zasadzie wszyscy główni wykonawcy inwestycji mają olbrzymie problemy finansowe. Publicznie informowani jesteśmy o podejrzeniach związanych z funkcjonowaniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz z przebiegiem i wynikami przetargów na budowę tych dróg czy autostrad.
A miało być tak wspaniale… Według Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w ramach projektu „tarczy antykorupcyjnej” zajęto się w latach 2008-2011 zmniejszaniem zagrożenia korupcją w dwóch obszarach: prywatyzacji majątku Skarbu Państwa, przewidzianej w planie prywatyzacji, zamówień publicznych o szacunkowej wartości powyżej 20 mln zł, realizowanych w ramach dziesięciu ministerstw. Działania podejmowane w ramach „tarczy antykorupcyjnej” koordynować miała i ma Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. W realizację tego programu, obok właściwych resortów, zaangażowano służby specjalne: Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencję Wywiadu, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne. Cele tarczy osiągane mają być poprzez: prowadzenie śledztw i dochodzeń – w oparciu o materiały uzyskane w toku pracy operacyjno-rozpoznawczej – dotyczące nieprawidłowości w prywatyzowanych podmiotach i w przetargach publicznych, przedstawianie właściwym odbiorcom zewnętrznym informacji na temat zagrożeń w obszarach objętych tarczą oraz poprzez prowadzenie specjalistycznych szkoleń dla urzędników i pełnomocników ochrony w instytucjach państwowych. Istotą tarczy ma być profilaktyka. W kwietniu 2009 r. CBA i ABW, w ramach działania „tarczy antykorupcyjnej” uzyskało od Ministerstwa Skarbu Państwa informacje o 220 umowach i kontraktach, jakie zawarły w latach 2007–2009 spółki skarbu państwa. I to wszystko co wiemy na temat aktywności ABW i CBA w zakresie realizacji „tarczy antykorupcyjnej”. W raporcie z funkcjonowania ABW za 2011 r. nie ma ani słowa na ten temat. Natomiast z informacji o wynikach działalności CBA w 2011 r. dowiadujemy się jedynie, że „w ramach programu ‘tarcza antykorupcyjna’ kontynuowano działania mające na celu osłonę najważniejszych procesów prywatyzacyjnych i zamówień publicznych, a także rozpoznawanie zagrożeń, które mogą towarzyszyć realizacji programów rządowych ‘Moje Boisko – Orlik 2012’ oraz ‘Radosna Szkoła’. Od początku 2011 r., na wniosek Biura, włączony do programu został obszar wykorzystania środków unijnych. Ponadto osłoną objęto realizację Polskiego Programu Energetyki Jądrowej i projektów inwestycyjnych dotyczących infrastruktury energetycznej czterech koncernów państwowych”.

Dziurawa tarcza
Ze wskazanych dokumentów i informacji wynika, że CBA i ABW powinny osłaniać i nadzorować wszystkie przetargi na budowę autostrad A1, A2 i A4. Służby te winny także na bieżąco zajmować się monitorowaniem inwestycji drogowych, sposobem wyboru podwykonawców, dostawami surowców, samą realizacją inwestycji, pracą inspektorów GDDKiA, inspektorów nadzoru budowlanego, czy raportami archeologicznymi. Nie wiemy tylko, jak kiedy i kto to robił? Wiemy też, że osłona ta była i jest nieskuteczna oraz dziurawa. Taki durszlak, a nie tarcza Donalda Tuska. Pojawia się jednak pytanie, czy ta nieskuteczność służb i policji spowodowana jest ich brakiem profesjonalizmu, błędami i zaniechaniami czy też świadomym „przymykaniem oczu” na praktyki korupcyjne kolegów obecnie rządzących „chłopców z ferajny”? Wszystkie dane na ziemi i na niebie wskazują, niestety, na tę drugą możliwość, choć i w tym pierwszym przypadku ocena byłaby równie tragiczna. Bowiem od co najmniej kilkudziesięciu lat wszelkie publikatory zajmujące się zwalczaniem korupcji informują, że największa liczba tego rodzaju przestępstw wiąże się z przetargami czy wyborami wykonawców robót bądź inwestycji publicznych. To właśnie „wygrywanie” w latach 40., 50. czy 60. XX w. przez firmy związane z organizacjami mafijnymi lub lokalnym establishmentem przetargów na budowę autostrad, osiedli socjalnych czy na usługi komunalne, zbudowały potęgi finansowe niektórych obecnych potentatów przemysłowych oraz zorganizowanych grup przestępczych na terenie USA czy Włoch. Ta wiedza jest powszechnie znana także w Polsce.

Mafia rozdaje karty
Zorganizowana przestępczość wszędzie na świecie czerpie wielkie korzyści finansowe na każdym etapie realizacji rozmaitych inwestycji publicznych i na wszelkie sposoby. W krajach transformacji ustrojowych, w tym w Polsce, ma ułatwione zadanie. Przetarg czy zamówienie na taką inwestycję wygrywa firma związana z przestępcami lub rządzącym układem, nie mając ani kapitału, ani zaplecza technicznego, często z siedzibą poza granicami kraju, a przedkładająca jednocześnie znacznie zawyżony kosztorys. Najczęściej dzieje się tak z powodu wręczenia korzyści majątkowych czy też zastraszeniu członków komisji przetargowej. Następnie firma taka podpisuje umowę np. z GDDKiA, w której już mogą znajdować się zapisy zmieniające wyśrubowane wymagania przetargowe. Potem zaś występuje o kredyt na budowę, który z reguły zawsze otrzymuje. Kolejnym etapem jest wykonywanie inwestycji za pomocą podwykonawców, częstokroć nie płacąc za ich usługi, oraz z jak najtańszych materiałów, nierzadko niespełniających jakichkolwiek norm. W tym samym czasie główny wykonawca otrzymuje od instytucji publicznych wynagrodzenie za wykonane prace w pełnej wysokości. Otrzymane wynagrodzenie oraz środki z kredytów różnymi sposobami transferuje na „bezpieczne” konta zagraniczne, aby w przypadku kłopotów czy zainteresowania się działalnością firmy ze strony organów państwa, konta były puste i można było ogłosić upadłość lub ulec likwidacji. Niejako przy okazji takich inwestycji dokonywanych jest jeszcze szereg innych przestępstw. Budowa autostrady, drogi ekspresowej czy zwyczajnej drogi z publicznych pieniędzy to istne eldorado dla różnego rodzaju oszustów lub innych przestępców – od sprzedawania na budowy uprzednio skradzionych maszyn budowlanych, po kradzieże piachu, kruszywa czy też – jak ostatnio informują media – benzyny i oleju napędowego w tysiącach litrów.

Ręka rękę myje
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (a także, choć w mniejszym wymiarze, CBA) w taki czy inny sposób dysponuje w każdej większej instytucji życia publicznego, będącej dysponentem budżetowych pieniędzy, źródłami informacji – osobowymi lub technicznymi. Może prowadzić czynności operacyjno-rozpoznawcze w tym zakresie, stosować środki kontroli operacyjnej, czy przeprowadzać tzw. operacje specjalne. Wiedza zatem o nieprawidłowościach czy przestępstwach w tym obszarze powinna spływać do szefa ABW lub Centrum Analiz ABW. Jak dowiadujemy się z mediów, tak się nie stało lub też służby te nie zapobiegły nieprawidłowościom, pomimo wiedzy na ten temat. Niektóre dane wskazują, że przedstawiciele organów państwa brali udział w takim procederze, lub umożliwiali w nim udział biznesmenom bliskim partii rządzącej. Na przykład od wielu lat pojawiały się informacje medialne o „dziwnych interesach” zmarłego Jana Łuczaka, byłego prezesa firmy DSS, która w lipcu 2011 r. bez przetargu (z wolnej ręki) została wybrana (w ramach szerszego konsorcjum) do dokończenia fragmentu autostrady A2 za kwotę 756 mln zł. Sytuacja finansowa tej firmy miała być bez zastrzeżeń, po czym w kwietniu została ogłoszona upadłość firmy. Według prasy Ministerstwo Skarbu już jesienią 2011 r. wiedziało, że DSS nie reguluje swoich zobowiązań. Sprawa dotyczyła wówczas 70 mln zł za zakup kopalni w Złotoryi. Aleksander Grad twierdzi, że informował o tym odpowiedzialnego za autostrady ministra Cezarego Grabarczyka. Zapewne tylko przez przypadek doradzał tej firmie były premier – obecnie sympatyk Platformy Obywatelskiej – Kazimierz Marcinkiewicz.

Bilans rządów Tuska – na tarczy
W maju 2012 r. zadłużenie firm budujących autostrady wobec podwykonawców wynosiło ponad 250 mln zł. Pieniędzy za swoją pracę nie otrzymało nawet kilka tysięcy osób. Problem dotyczył 112 kontraktów drogowych, obsługiwanych przez 235 firmy, w tym 140 usługodawców i 95 podwykonawców. Firma DSS nie płaciła np. podwykonawcom przez ponad 6 miesięcy, a jej zobowiązania wobec niektórych przedsiębiorców wyniosły 1,2 mln zł. Pomimo takich alarmujących informacji ani służby specjalne, ani prokuratura na podstawie własnych informacji nie wszczęły śledztw w sprawie realizacji przez GDDKiA programu budowy autostrad i dróg ekspresowych, a także w zakresie odpowiedzialności za brak nadzoru nad tą instytucją publiczną ze strony ministrów Grabarczyka oraz Nowaka. Stało się tak dopiero po skierowaniu do Prokuratora Generalnego zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstw przez Solidarną Polskę oraz Prawo i Sprawiedliwość. Zawiadomienie o przestępstwie, złożone przez Solidarną Polskę, dotyczyło możliwości popełnienia przestępstw, zarówno polegających na oszustwach czy wykorzystywaniu podwykonawców przez głównych wykonawców, jak i braku nadzoru, a także kontroli, ze strony GDDKiA oraz stosownych ministrów przy budowie autostrad A1, A2 i A4.
Wszystkie te okoliczności jasno wskazują, że wbrew szumnym zapowiedziom i deklaracjom pisemnym Kancelarii Prezesa Rady Ministrów czy szefów służb, nie ma żadnej „tarczy antykorupcyjnej”, żadnej platformy współdziałania służb. Brak jest profesjonalnie przygotowanych służb, nowoczesnych metod działania, a przede wszystkim determinacji przy zwalczaniu korupcji na szczytach władzy publicznej i „salonowych” biznesmenów. Nie bez przyczyny w 2007 r. wielu tzw. biznesmenów odetchnęło z ulgą po wygranych przez PO wyborach. Wielu nawet wróciło do Polski i rozpoczęło żniwa. Musieli się odkuć za te ponad dwa lata „posuchy korupcyjnej”, która miała miejsce za czasów rządów w prokuraturze Zbigniewa Ziobry i premierostwa Jarosława Kaczyńskiego. I osiągnęli „sukces”. W Polsce systematycznie od kilku lat rośnie poziom korupcji, zajmujemy coraz to wyższe miejsce w rankingach najbardziej skorumpowanych państw i ich gospodarek. Niedaleka przyszłość pokaże, że Donald Tusk zakończy swój czas rządzenia na tarczy, a nie z tarczą.

Autor jest prawnikiem i byłym szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W przeszłości pełnił funkcję dyrektora prokuratury krajowej oraz dyrektora biura ds. przestępczości zorganizowanej.

http://www.gf24.pl/8986/autostradowy-durszlak

Treści na Forum Bankier.pl (Forum) publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją.

Bonnier Business (Polska) Sp.z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl artykułów 12 i 15 Rozporządzenia MAR (market abuse regulation). Złamanie zakazu manipulacji jest zagrożone odpowiedzialnością karną.

Zamieszczanie na Forum propozycji konkretnych decyzji inwestycyjnych w odniesieniu do instrumentu finansowego może stanowić rekomendację w rozumieniu przepisów Rozporządzenia MAR. Sporządzanie i rozpowszechnianie rekomendacji bez zachowania wymogów prawnych podlega odpowiedzialności administracyjnej.

Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.

[x]
HBPOLSKA 0,00% 0,00 1970-01-01 01:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.