Trochę czasu minęło od wezwania do sprzedaży po 1.30 więc można na chłodno się zastanowić co ono oznacza i co będzie dalej.
Na samym początku do dalszych rozważań trzeba przyjąć jako stałą następującą tezę i cały czas się jej trzymać: "Michałek nie jest głupi i to raczej on może się wzbogacić na kimś niż odwrotnie.
- skoro przyjął, że ma skupić 95% akcji (w chwili ogłoszenia brakowało mu do tego stanu 23 % akcji) to na pewno nie zrobił tego przypadkowo, a był to ruch dokładnie przemyślany,
- mając 95 % będzie mógł wymusić na posiadaczach pozostałych 5 % ich sprzedaż po cenie uśrednionej z ostatnich 3 miesięcy, i na pewno to zrobi, (niewiadomą jest tylko ta cena)
- koniec zapisów na sprzedaż po 1.30 przypada 22 listopada i wybór takiego terminu na pewno również nie jest przypadkowy,
- natomiast termin ogłoszenia wyników wypada 14 listopada i to akurat wiadomo co najmniej od 31 stycznia 2013r..
Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe punkty razem najbardziej prawdopodobny jest scenariusze według, którego do 14 listopada kurs będzie płaski w okolicach 1,28 - 1,29 i wszystko tak naprawdę zależeć będzie od ogłoszonych wyników spółki. Gdyby spółka ogłosiła dobre wyniki, kurs by ruszył i raczej nikt by nie oddał po 1.30 ale :-). Ale jak by miały być dobre wyniki to by Michałek nie ustalał końca zapisów tydzień po ich ogłoszeniu bo przecież głupi nie jest. Koniec zapisów ustawił by na tydzień przed wynikami i liczył na panikę. Więc skoro po wynikach drobnica ma wspaniałomyślnie jeszcze dany od niego tydzień czasu na przemyślenie swojej pozycji i podwinięcie ogona to może oznaczać tylko jedno. Tylko bardzo kiepskie wyniki zmuszą ludzi przez ten tydzień do wyprzedaży wszystkiego co mają po 1.30. I jeszcze dziękowania, że dano im taką szansę. AMEN
Kwestia wyników za Q3 jest otwarta i tak naprawdę zależy tylko od woli właściciela bo księgowość na tym etapie roku przyjmie wszystko a najwyżej w Q4 się skoryguje i bilans roczny będzie ok. Kto będzie wtedy się przejmował że w Q3 było słabo skoro cały rok był bardzo udany. Tylko że po udanym roku jedynym właścicielem Barlinka będzie już Michałek i to on będzie mógł go drogo sprzedać. AMEN
A jak po 14 listopada spadnie cena to i średnia za 3 miesiące też spadnie i te ostatnie 5 % (jeżeli takie jeszcze będzie oczywiście) Michałek wyjmie za marne grosze. AMEN
To jest według mnie najbardziej logiczny scenariusz na podstawie tego co ten pan do tej pory wyprawia. Ale, że nie jestem nieomylny zapraszam do rzeczowej dyskusji.
Ps.
Szczerze mówiąc to chciałbym się mylić.