Kto będzie największym poszkodowanym nieetycznego zachowania Pana - jego wierni poddani (pracownicy Barlinka) , którzy kupowali ten papier wierząc w magię Pana, zadłużając się na tę okoliczność. A na końcu Pan sprzeda dwór, ludzi nowy Pan (branżowy) wywali z roboty, nie znajdą roboty w Kielcach - bez roboty, bez akcji, z kredytami. Masakra. Chichot losu - "....ludzie pracujcie lepiej, efektywniej, walczcie o wynik, wierzę w Barlinek..." - ludzie uwierzyli...