z tej części artykułu: "Nie znaczy to, że Leszek Bać zrezygnował z działalności hurtowej. Nadal chce powiększać część dystrybucyjną firmy złożoną obecnie z ośmiu dużych centrów (o 2–3) i 22 mniejszych oddziałów (o kilkanaście). Realizacja strategii ma kosztować w ciągu trzech lat 30 mln zł. Bać chce zostać wiceliderem rynku, choć zdaje sobie sprawę z dystansu do głównego gracza w tym sektorze, jakim jest Grupa Eurocash. Należy do niej już ponad 140 hurtowni" =
po pierwsze jestem za a nawet przeciw
ale
po drugie: nie rzecz jest w budowaniu hurtowni (kolejnych) trzeba przejmować rynek detaliczny gdzie są większe marże i obroty i zmieniać logistykę zaopatrzeniową czyli obecnymi centrami dystrybucyjnymi zaopatrywać jak największą ilość punktów "odbiorczych"
kilka danych
Biedronka 25 mld obrotów w 2011 roku
Eurocash + Tradis 15 mld obrotów w 2011 roku
Bać - Pol 1,2 mld obrotów w 2011 roku
pytanie to jaki progres roczny powinni mieć żeby wyjść za Eurocash
musieliby połaczyć się z kilkoma graczami z rynku takimi jak Eleclerc lub Tesco
- to raczej marzenia ścietej głowy
reszta się zgadza i to jest pozytyw dla Capa