Chciałbym jeszcze zapytać o pana stosunek do postrzegania giełdowych spółek Grupy Gremi przez rynek: w ciągu ostatniego roku kursy Jupitera, KCI i Eurofaktora straciły po 20–40 proc., podczas gdy WIG zyskał ponad 20 proc. Mniejszościowi akcjonariusze czy Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych mają zastrzeżenia do szczegółów wnoszenia przez Gremi aktywów do tych przedsiębiorstw. Chodzi o wyceny majątku, parametry emisji aportowych, wyłączenie prawa poboru…
Ale proszę przeanalizować, jaki procent na walnych zgromadzeniach stanowią nasze akcje i akcje rozsądnych udziałowców, a jakie reszty? Jak możemy dyskutować z kimś, kto kupił kilka walorów i po prostu warcholi? Trzeba mieć wiele złej woli, by nie dostrzegać ruchów, jakie wykonujemy, by podnieść wartość firm, budując ich fundamenty, a nie grając na kursach.
Przesuwam swoje aktywa do spółek giełdowych po cenie rzetelnej, rynkowej, popartej analizami i stosownymi niezależnymi wycenami. Nie mam sobie nic do zarzucenia.
Jak z absolutnego bankruta, czyli Ponaru, buduję grupę deweloperską, to mi się należy medal, a nie zarzuty. Oczywiście, jeśli ktoś się spodziewał, że restrukturyzację przeprowadzimy w ciągu jednego dnia… Ja nie jestem czarodziejem. Plany są rozłożone na kilka lat i konsekwentnie je realizujemy.
http://www.parkiet.com/artykul/7,1067912.html