No i stało się. Oficjalnie jestesmy właścicielami spółki. Po kilku miesiącach firma zorientowała się w błędach na liczbie akcji. I oczywiście literówka musi być bo to taka firma. Czyli za 5 mln można kupić spółkę która więcej wziąla dofinansowania niż ma kapitalizacji. Cyrk na giełdzie. Ciekawe co z tym projektem który skończył się w kwietniu. Może w listopadzie się zorientują ze już się zakończył i jakieś info dadzą ze lipa jak z budowa.