Szkoda, szkoda, szkoda...tak pięknie to szło. Ten pomarańczowy musiał zje...ć. Nie ma mnie już tutaj. Kupione za 40,70 wyskoczyłem po dzisiejszej cenie otwarcia za 57,80 bodajże...na pewno wrócę. Pytanie kiedy. Z jednej strony nie sądzę by dalej spadało jak dzisiaj, ale w najbliższej przyszłości nie widzę też oznak do odbicia. Pomarańczowy się wręcz "usztywnia" im bardziej wszystko zjeżdża tym bardziej on upiera się przy swoim. Jak dziecko. Dramatycznie to na dzień dzisiejszy wygląda. Żadna w tym wina Newagu, kapitał jest po prostu płochliwy, zawsze taki był :).