A teraz powiem, bo mnie boli. Kupiłem akcje biomedu na górce, tak jak lubię najbardziej. Szczęśliwie nie po 30, ale trochę później, bodajże po 8-9. Wpier**liłem się tak, jeszcze w kilka innych śmieci w okolicach 2022 roku. Ciągle goniłem odjeżdżający pociąg, wsiadałem pod koniec trasy i zaskoczony zawracałem z całym składem. Nie jestem giełdowym analitykiem, raczej drobnym spekulantem, który za zarobione pieniądze na biomedzie, chciał sobie kupić nowe drzwi do junaka.
Myślę, że Synthaverse nie jest spółką, której nic nie czeka. Dziś to już kolos, ale na glinianych nogach. Pewien jestem natomiast, że scenariusz wzrostowy będzie możliwy, tylko gdy sprzedam akcje, bo takie mam w życiu za**ane szczęście. Krótko mówiąc, to ode mnie zależy jaka będzie kondycja spółki.