to, że od samego początku, na forum i nawet w prasie, ostrzegano przed tą spółką, że Petrolinvest, że mongolgold, że Tarantoga podejrzana, spełniło swoją rolę. W sumie to przekręt się nie udał. Kurs na hasło "złoto" nie poszybował w niebo. W zasadzie niewiele osób "kupiło" te bajki. Nie mogli zrobić emisji akcji dla Tarantogi, żeby je sprzedać leszczom i wyciągnąć od nich kasę. Teraz zarząd twierdzi że padł ofiarą oszustwa. Nie wykluczam. Ale dlaczego nie ma infa, o zawiadomieniu do prokuratury, o możliwości popełnienia przestępstwa?