Ostatnimi czasy podganiam pisanie książki o teorii fal.
Dzisiaj rano zakończyłem pewien rozdział i niewielki cytat jeśli pozwolicie, wam tu wkleję, ponieważ moim zdaniem bardzo
trafnie pokazuje, czego możemy się niebawem spodziewać.
"Zapowiada to również indeks PMI agencji Markit dla sektora przemysłowego, który za grudzień 2018 wyniósł 47.6 pkt, co oznacza mocny spadek o 1.9 pkt w ciagu miesiąca i wynik aż o 2 pkt niższy od oczekiwań analityków. Takie zachowanie indeksu w przeszłości wyprzedzało silne osłabienie w gospodarce. Przypomnę, że poziom 50 pkt oddziela wzrost aktywności od jej spadku. Poziom bliski 40 pkt to już recesja.
Dla stycznia 2019 wskaźnik ten wyniósł 48,2 pkt. znajdując się trzeci raz z rzędu poniżej poziomu równowagi. Maleje produkcja , spada eksport."
Jesteśmy w dużym stopniu uzależnieni od tego, co dzieje się w gospodarce naszego zachodniego sąsiada, a tam dzieje się źle.
Ostatnio premier Morawiecki daje wyraźnie do zrozumienia, że zakaz handlu w niedzielę to nie był dobry pomysł. Tak to bywa, jak
się chce przypodobać Dudzie (ten od Solidarności). Małe sklepy bankrutują, bo ludzie teraz robią w sobotę znacznie większe zakupy
i robią je w supermarketach, dlatego zapowiedź Morawieckiego, że trzeba się temu przyjrzeć wcale mnie nie dziwi, ale już jego słowa
, że to niby na skutek "słuchania ludzi", już bardzo. Czy ten rząd słucha ludzi ? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie.
Natomiast jak jesteśmy przygotowani do nadchodzących trudnych czasów i do spowolnienia gospodarczego, co puka do drzwi, to się niebawem sami przekonamy, na własnej skórze.
Dodając do tego co dzieje się w polityce, będziemy mieli bardzo ciekawy 2019 rok.