Przeglądając pobieżnie posty tak na gorąco - PKP Cargo - nie naganiałem bo tego nigdy nie robię ( a jak robię to piszę jasno że naganiam) tylko zauwazyłem że wygląda smakowicie i faktycznie wzrosło wtedy nieźle , natomiast po informacjach że rozważane jest wrzucenie im na garba LOT i ( a może zwłaszcza) o wychodzeniu Morgana to bym od razu sprzedał ( gdybym miał) . Do postów hejterów i wiecznych malkontentów się nie odnoszę bo po co - cokolwiek by się nie odpowiedziało i tak będą tryskać jadem. Na wyjeździe były ze mną dwie rodziny warszawiaków które cały pobyt narzekały - a to do baru za daleko , a to woda w basenie za zimna , a to jedzenia za mało mając taki widok za oknem .
"W ujęciu tygodniowym kurs aktualnie dotarł do znaczącego oporu w okolicach 48000~49000pkt. Wolumen w dwóch ostatnich tygodniach był zarówno najwyższy, jak i najniższy w całej fali wzrostowej od puntu A do punktu B. Łącząc te sygnały ze sobą (opór i zachowanie wolumenu) można spodziewać się kłopotów po stronie popytowej." Całe podsumowanie dostępne na link
nie ma za co ! - najważniejsze ,że mimo wszystko większość forumowiczów na tym wątku jest naprawdę spoko !
a co do "warszawki "...." Na wyjeździe były ze mną dwie rodziny warszawiaków które cały pobyt narzekały - a to do baru za daleko , a to woda w basenie za zimna , a to jedzenia za mało mając taki widok za oknem .".....no cóż ja mogę dodać , hmmm?
naprawdę nie chcę drażnić Emeryta, ale jadę ci ja sobie spokojnie przez Legnicę , a tu w radiu mówią o tym ataku w warszawskich Markach jakiegoś świra na zupełnie obcą kobietę - no już napadnij i okradnij jak już nic innego nie umiesz, ale ciąć od razu nożem po twarzy , szyi ...to naprawdę na to trzeba chyba żółte papiery mieć .... jeszcze nie dojechałem do Lubina , bo teraz robią tam nową S3, a tu znowu w Radiu Zet mowa o Warszawie-Ochocie i pijanym ojcu , który pobił 9 letniego syna - matka też pijana ( oboje mieli po 3 promile alkoholu ) i też pobita !!!!!...........
no Emerycie , wybacz, ale jak ja mam coś pozytywnego o warszawce napisać , no jak ???...jak tam dźgają nożem, chleją na umór tak ,że dziecko boso ucieka na ulicę !
ja rozumiem ,że Warszawiacy są wkurzeni na wszystkich , na Krakusów, bo to co ci drudzy wylewają do Wisły , Wy- ci pierwsi potem spijacie, ale przecież dlatego jeździcie masowo do Zakopanego by się odegrać na Krakowie - sam widziałem "warszawkę" jak w Tatrach mikcjowała do strumyka...a jakie mieli zadowolone twarze !
nie macie za zdrowej wody czy powietrza w stolicy , ale skąd się biorą te patologie - jak za mało jodu w żywności macie , to przecież można kupić taką sól jodowaną ...albo jakiego liścia...
no w Piasecznie mam dobrych znajomych , ale im jakoś nic - póki co ! , w głowach się nie robi- czy to zależy od odległości od Pałacu Kultury , jaką kto ma kulturę ?. - nie wiem , ale coś chyba w tym jest ...trzeba by jakie badanie socjologiczne przeprowadzić
nie, no nie powiem ,że tu na dalekim południowym-zachodzie wszystko gra, czasem też trzeba modyfikować zachowania anormalne, lecz na ogół ludzie jakoś znają swoje miejsce na ziemi i nie mają tyle agresji i problemów z ego , idem i superego....u was jakby czasem, pewne jednostki nawet nie wykształciły tego ostatniego !!!
no , ale nie martw się Emerycie ! - ty na całe szczęście jesteś dowodem ,że nadzieja umiera ostatnia i jeszcze nie wszystko stracone...bądź tylko nadal grzeczny i nie objadaj się za dużo obyśmy po świętach nie musieli tu czytać ..."że jedzenia było za dużo ( więc wylądowało w koszu ), alkohol w każdym miejscu i każdej bramie, a woda w Wiśle znowu skażona przez Kraków...."
WESOŁYCH ŚWIĄT - ja już po śniadaniu , a przed obiadem ...a słonko praży jak w lecie , och ! :-)
bo rozmawiałem z nimi wcześniej na szlaku - jak byłem wolontariuszem w TPN mieliśmy czasem różne zadania do wykonania, a czasem łaziliśmy po górach , w czasie jednego z wyjść w czasie wolnym zbierałem też co większe śmieci , choć nie musiałem i wtedy spotkałem "warszawke"
innym razem nadchodziła burza z piorunami - zresztą już było widać błyski jakieś 3-5 km dalej , więc wszyscy schodzili niżej , bo na 2000 metrów ( Czerwone Wierchy ) nie ma się gdzie ukryć , a tu nagle widzę chłopaka z dziewczyną , którzy dopiero wychodzą do góry - łapacze piorunów pomyślałem , ale nie , to była "kuloodporna "parka z Warszawy....
tak ogólnie nasza osobowość zostawia różnego rodzaju ślady i daje sygnały - linie papilarne to jedno , pokaż mi ręce , a powiem ci kim jesteś to drugie, a bycie "warszawką " uzewnętrznia się w charakterystyczny sposób - nie chcę tu pisać jakie, by nie być posądzonym o uprzedzenia , ale chyba każdy wie o co chodzi :-)
u mnie jeszcze kogut nie zapiał 3 razy ....a tu znowu .... znowu z Wawy - tym razem pojechali na występy w pomorskie.... ( wcześniej zabrakło im kasy po walentynkach w 2016 ( link 2 ) i 2015 ( link 3 ).... ja przepraszam Emerycie, ale z tym wysadzaniem , to już przesada....
21 osób, które zatrzymano w związku z fałszywym alarmem bombowym w Modlinie, wciąż do końca nie wytrzeźwiało. Imprezowy żart może kosztować sprawcę nawet kilkanaście tysięcy złotych. Port lotniczy zamierza walczyć o odszkodowanie. http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,imprezowicze-zaplaca-za-falszywy-alarm-nawet-kilkanascie-tysiecy-zlotych,197735.html