Gruby poszedł po pożyczkę na depozyt na moje s-ki. PKO tłuste nawet po 31.40 dzisiaj oddawane poniżej 30.80 )))) F daje moc. Tak musiałbym tysiące akcyjek a wystarczy dziesiątki f majgnąć))))
"Saldo optymistów i pesymistów jest dziś najwyższe od 30 kwietnia 2015 r. z identycznym udziałem byków. Wtedy byliśmy dokładnie na szczycie poprzedzającym blisko 9-miesięczną falę spadkową, więc taka analiza może robić wrażenie."
Benitor nie chciałbym być złośliwy, ale jak wczoraj napisałeś że cię obróciło na L, to tym bardziej odetchnąłem, chociaż wczoraj nie byłem taki odważny aby Ci to napisać aby nie zapeszać,natomiast dodało mi to pewności. Coś ten twój system za dokładnie "kopiuje" zachowanie leszcza. Oczywiście bez obrazy, bo nie o to tu chodzi.
Wig20, 2 razy już po spadkach rozpoczynał górą, cały czas tak nie będzie, tym bardziej że tydzień powinien się skończyć nisko aby misie mogły walczyć dalej o swoje.
Mój system szuka trendu. Wczoraj rzeczywiście postawiłem L=2082. Po tym, kontrakt wspiął się na 2096. Nie wydaje Ci się, że mogło coś z tego być? Sam mówisz, że nie byłeś pewny :) Ja też nie byłem, szczególnie przed 17:00. Dzisiaj straciłem 8 pkt. odwracając na S=2074. Kontrakt po tym zszedł na 2066. Nie wydaje Ci się, że może coś z tego być? Wolę stracić 8 pkt. niż przegrać ruch kilkudziesięcio punktowy. Owszem, na przystankach często tracę. Jak widać po moich wpisach, nie wstydzę się do tego przyznać. Jednak możesz sprawdzić, że nie przegapiłem praktycznie żadnego wyciągu. Na postoju tracę 10-30 pkt. Na wyciągach zarabiam 50-60. Chyba warto czasem kilka tysi zapłacić, żeby potem dostać kilkanaście.
Nie mam ambicji łapać dołków/szczytów. Już o tym pisałem. Jeżeli ktoś jest taki genialny, że to umie zrobić na co dzień - gratki. Moim zdaniem taki sposób nie ma przed sobą długoterminowych sukcesów.
Ehh... Wspominałem już o zapleczu merytorycznym które traktuje jak alfabet traktuje dziennikarz, dlatego odbieram twierdzenia o łowieniu szczytów lekko obraźliwie, dla mnie rynek i cena nie jest funkcją losową, na interwałach wykraczających poza 1 dzień, a i w trakcie dnia są realizowane pewne algorytmy będące częścią większej całości, wczoraj wiedzialem że zostałem złapany w układ korekty fali spadkowej ale wychodzenie i wchodzenie przy spreadzie 5pkt bo taki jest na certach to bzdura i dawanie zarobku brokerowi, a nigdy się nie wie dokładnie na które fibo zajedzie korekta, dlatego po pierwsze mam dość szeroki SL a i tak czasami go naginam w zależności od oceny sytuacji. Może pamiętasz od kiedy pisałem o 2100.... dawno temu. A przy 2050... że powinni być wyżej. Zajmuje pozycję bo widzę przesłanki techniczne do tego a nie strzelam na oślep.. może trafię w szczyt.
A co do Jankesów, dystrybucja dużej liczby akcji bez wywoływania popłochu zajmuje grubasom trochę czasu, nie może sobie tak po prostu od razu zacząć spadać, bo wtedy sprzedawali by wszyscy ;-)
Absolutnie nie mam o sobie takiego mniemania jak np grubycity, wręcz przeciwnie, uważam że muszę się jeszcze dużo nauczyć.....ale jedną z przesłanek że nie jest ze mną tak całkiem źle jest ilość czerwonych łapek jakie pojawiają się przy moich postach. Wiadomo że na giełdzie według różnych opinii 70-90% przegrywa, pewnie na naszym wątku te proporcje są podobne....a więc jeśli bym otrzymywał oklaski od "straceńców" to dopiero by było się o co martwić.....:) A na naszym ryneczku paniki na razie nie ma, powolne opadanie. Tak to jest że dokąd jakiś grubas nie zacznie wywalać papierów to nikomu się nie śpieszy. I właśnie tak się rodzi trend, bo nikt nie wie ile naprawdę warte są akcje jakiejś spółki, jak grubas zacznie kupować to się kupuje, kupuje, kupuje, a jak zacznie sprzedawać to się sprzedaje.........i tak w kółko. Na razie konsolka przy szczytach, więc teoretycznie powinno być wybicie, ale rynek okrutnie wykupiony i ogromny LOP więc bardzo możliwe jest wyłamanie. Konsola więc gram sobie krótkimi swing-ami czasami L, czasami S, w zależności od układu kresek na M15, coś w rodzaju day trading-u na FW20 i KGHM. Dziś np. było S, po PKC na otwarciu i wyzerowanie też po PKC na fix-ie.
Hejka,gruby dzisiaj sie bawi i trwoni zarabiona kase dzieki eskowiczom ha,ha.Powaznie ,odnowilem pare elek po 67 i jutro na otwarciu od razu wyrzucam czesc i czekam na rozwoj wypadkow.Za dlugo siedze na tym grajdolku i zakladam jutro w koncowce wiekszy wysyp akcji,dlatego chce miec spokojny weekend.Widac powoli pewne zmeczenie,dlatego oczekuje malego wstrzasniecia i docelowo atak na 2200,""Jak nie chca rosnac,to niech spadna,aby wzrosnac z wieksza sila"".Tylko jeden problem ,bo jak wszyscy oczekuja wiekszej korekty i ja tez zaczynam sie lamac,to jak zawsze moze byc na odwrot ha,ha.Info dla Zosi ,trzon moich elek bede trzymal nawet jak chwilowo spadna do 2000 pkt.Pozdro
benitor i sakitoru - obaj macie rację. To jest giełda i nie można się spierać z kimś o jego strategię gry, tylko po to by się spierać i coś sobie udowadniać, bo po co? O tym czy strategia jest dobra świadczy PIT.
Na giełdzie są dziesiątki strategii, które dają zysk oraz setki tych, które przynoszą straty. Jeśli ktoś łapie spadające noże, ale ma w ich łapaniu tak duże doświadczenie i dobre zasady zarządzania pieniędzmi, że wykazuje + w rozliczeniu, to ja go nie będę od tego odciągał, bo "nie można łapać spadających noży!", tylko poproszę, by mnie tego nauczył.
benitor, możesz opisać swoja strategię dokładniej? Jest ona bardzo ciekawa, cały czas jesteś na rynku, kiedy się obracasz?
@kurdefw20 Wybacz, ale precyzyjnego wskaźnika nie zdradzę. Za płytki rynek. Już teraz mam czasem nawet dwupunktowe poślizgi przy odwracaniu pozycji. Generalnie można powiedzieć, że oceniam trend na świeczkach 15M. Ale biorę pod uwagę 1, 2 lub trzy dni. Przy wyłamaniu kanału na jakiejś świeczce, odwracam pozycję na pierwszej, która zejdzie niżej (lub wyżej) od min (max) wyłamującej. Nie robię tej operacji przed 11:00 - 11:30. Nie stawiam stopów. Dopóki nie ma wyłamania siedzę wytrwale na pozycji. Dzisiaj trend dwudniowy, wyłamała świeczka o 11:15, ale czekałem na potwierdzenie do 16:30. Niestety najtrudniej wyznaczyć właściwy trend. Czasem wzrostowy trzeba oprzeć o szczyty, zamiast o minima. Dlatego wymyśliłem wskaźnik, którego niestety nie ujawnię. To ON wymusza na mnie transakcje, co do których czasem nie mam przekonania. Jednak okazuje się, że to On ma częściej rację a nie ja. Dlatego robię co mi każe. Od stycznia 2015. Udało mi się uruchomić automat do składania zleceń. Taką możliwość daje Amibroker w połączeniu z pluginem bossaAB (DM BOŚ). Niestety trzeba drania pilnować. Minimalna przerwa w Internecie wylogowuje z banku. Dlatego nie da się włączyć kompa i jechać na urlop. Mimo to zaletą jest brak zawahań. Automat nie zastanawia się "czy może jednak cena jest za wysoka". Jest wskazanie - jest zlecenie. To odciąża psychikę. Poza tym jest na kogo zwalić winę za niepowodzenie :)
@sakitoru nie mówiłem, że łapiesz dołki czy szczyty. Mówiłem, że ja tego nie robię. Pamiętam o Twoich prognozach co do 2100. Wtedy Cię poparłem, a było to w okolicach 18xx. obaj pisaliśmy o rozwijającym się trendzie wzrostowym. Jednak na podstawie takich prognoz nie da się zajmować pozycji. Można sobie jedynie pogadać. kurdefw20 ma słuszność, że każdy sposób dobry, byle tylko na koniec roku zapłacić podatek PIT.
Myślę że na tym wątku proporcje akurat są odwrotne - ma poniekąd również formę edukacyjną poza wylewaniem emocji - na swoim przykładzie uczę się cały czas od mistrzów, ale do budowy "PKE" jeszcze mam bardzo bardzo daleko. Zastanawia mnie teza o kupowaniu akcji przez grubasa, czy dotyczy ona tez SP - bo czy jest ktoś, kto wierzy że warto na obecnym poziomie ładować tam ciężkie miliardy w papiery? Gdyby tam sytuacja wróciła do normy, to będę pierwszym głoszącym wszem i wobec, że warto i u nas kupować. Ale teraz? Tym bardziej, że o hossie na GPW piszą już w osiedlowych gazetach ...
zmieniłem swoje konto na bankierze - dodałem "p" od prywatnie, związane z adresem nie z uczelni nie byłem pewny jakiego adresu mailowego użyłem przy zakładaniu konta, zrobiłem to aby nie potraktowano mnie jak pracownika naukowego z Uniwersytetu AM z Poznania bowiem najwyraźniej mój wpis o p. Antoine nie spodobał się gdy o sytuacji z Poznania rozmawiałem z doktorantem powiedział takie zdanie: już wydaje się, że jesteśmy na dnie, a okazuje się, że to dopiero kolejna warstwa mułu
Dnia 2017-02-03 o godz. 08:05 jarekck napisał(a): > Czyżby historia zataczała koło? Zaczynamy się bać mówić co naprawdę myślimy?
oczywiście. Przecież gdyby nie strach to obserwacja tego co się dzieje powodowałaby lawinę postów krytycznych. A tak mając praktycznie cały wymiar sprawiedliwości "na rozkaz" są spokojni że niewielu im podskoczy.
Zaczynają się pojawiać kolejne figury potwierdzające rynek S, nagłe pionowe wyskoki realizujacych udane krótkie pozycje, jest to charakterystyczne dla spadającego noża, natomiast patrzę w bandowym zakresie na realizację pozycji. A to jeszcze trochę potrwa.
Moim zdaniem to Byczkom w ostatnich dniach mina rzednie coraz bardziej bo nie maja jak upchnąć wyżej nakupionych na górce papierków ani FW około 2100 ani banków ani tego Rudego zakalca .. .. no ale .. każdy widzi to co mu wygodnie ... :-))
Nie znam się na harmonicznych moze kiedyś sięgnę do tematu ale wydaje mi się że to zbyt złudne narzędzie.
A dzisiaj coś takiego pewnie jedna z harmonicznych jakis butterfly albo co.... mozna podejrzewac że długości przyprostokątnych będą w stosunku ze złotego podziału.
Cos się dzieje http://www.msn.com/pl-pl/finanse/najpopularniejsze-artykuly/%C5%BCr%C3%B3d%C5%82o-zbli%C5%BCone-do-knf-strona-nadzoru-finansowego-pad%C5%82a-po-ataku-haker%C3%B3w/ar-AAmyJbk?li=AA4WWV&ocid=spartanntp
Na obrazku u góry niebieska linia to średnia 200 sesyjna , po skutecznym jej pokonaniu należałoby na walor patrzeć pod kątem wzrostów , a nie muszę chyba przypominać co to oznacza dla indeksu.
Miki tak jak napisalem wczesniej...Poziom indexu aktualnie nie jest zmienną losową (poza szumem do 10-15pkt), od Ciebie zalezy czy te algorytmy poznasz, i zaczniesz stosować. Jedni w teorii Elliota nawet nie tyle doszukują się wniosku "Bo jest dużo elliotowcow z kapitalem dlatego działa" tylko wniosku "Bo jest wypadkową zbiorowej świadomosci i wypadkową psychologii tłumu dlatego powstają fale"
A rysunek PKOBP raczej bym odbierał, biorąc pod uwagę sytuację rynkową, jako dotarcie do mocnego oporu ktory potwierdza to co się dzieje i raczej nie zostanie pokonana "na raz". Podobnie jak to czynił wig20.
Aktualnie staram się analizować rynek w oparciu o kilka stalych elementów jak i kilka stalych band, kiedyś popelnialem błąd przeanalizowania, gdzie jak coś mi nie grało to kreśliłem nowe kąty po dłuższym czasie jak już straciłem (i się uspokoiłem) okazywało się (Q... dalej z tego korzystają!).... obecnie czekam "aż zacznie grać" i najczęściej rynek "odnajduje bandy".
Dnia 2017-02-03 o godz. 11:55 sakitoru napisał(a): > A rysunek PKOBP raczej bym odbierał, biorąc pod uwagę sytuację rynkową, jako dotarcie do mocnego oporu ktory potwierdza to co się dzieje i raczej nie zostanie pokonana "na raz". Podobnie jak to czynił wig20. > Na raz to może nie ale po ewentualnej korekcie raczej tak
PKO BP najmocniej przeważaną przez OFE spółką w WIG 20, a ING w mWIG 40 Zaangażowanie OFE w PKO BP stanowi 16,6 proc. łącznej wartości alokacji funduszy w akcje spółek z WIG 20. Jest to o blisko 3 pkt. proc. więcej niż wynosi udział PKO BP w indeksie ustalany przez GPW. Fundusze przeważają w znaczącym stopniu także akcje PKN Orlen (o 2,8 pkt. proc.), BZ WBK (o 2,4 pkt. proc.) i mBanku (o 1,8 pkt. proc.). Najmocniej niedoważanym blue chipem jest Pekao (o 3,9 pkt. proc.), a po nim PZU (o 2,5 pkt. proc.), Eurocash (o 1,2 pkt. proc.) oraz PGE (o 1,2 pkt. proc.).
Jak tak piszesz to chyba źle dla mnie, bo wczoraj kupione fpko na fixie po 30.75 zamykałem powyżej 31 i to długo po otwarciu nie czekałem. Ale to niestety za drobne, bo tam na f bardzo niska płynność. Chodzą jedynie po 10 a jak ktoś rzuci 15 to gruba ryba))))
Patrzymy na wykres roczny i ok widzimy jakiś tam trend wzrostowy ale jak popatrzymy na wykres trzyletni to widzimy zmianę trendu długoterminowego na wzrostowy. Po zawaleniu się rynku w 2015 , rok 2016 to trzykrotna obrona wsparcia w rejonie 1700 pkt. ,dynamiczne wyjście w górę pod koniec roku i kontynuacja trendu w styczniu 2017 .
Coś jest na rzeczy ??? Mocna złotówka, czy interwencja, żeby utrzymać kurs USD/PLN w okolicach 4 PLN Według mnie to dolec powinien już kosztować ok. 4,03
Odnoszę wrażenie , że na rynkach brak zdecydowania czy ciągnąc w górę czy w dół .. ?! Wybawieniem jest koniec tygodnia .. .. wajchowi będą mieli czas się zastanowić , co chcą z tym zrobić
No właśnie. I czy Jankesi tylko jaja sobie robią, czy raczej tak na poważnie (2295 osiągnęli, pytanie co dalej). Jeżeli Janki zamkną się wyraźnie ponad 2295, to w poniedziałek S-ki mogą polegnąć.