W jednym z warszawskich oddzialow zawiesili 5 osob do wyjasnienia za wspolprace z postednikami. Ale jak inaczej robic te chore plany same z bazy sa nie do zrobienia. Kazdy sie teraz boi ze i jego to czeka. Ponoc Jaskola zostal zatrudniony jako makro aby usunac wszystkich posrednikow.
Czy ja wiem ? raczej On nie podoła. Za dużo powiązań i zależności nie tylko w samej sieci w Banku, ale i na zewnątrz. Raczej ten Gość nie da rady. A jakiś regionalny został odsunięty nagle w ostatnich dniach... ?
Regionalna kurczowo sie teraz stolka trzyma, udajac ze o niczym nie wiedziala i jest wielce pokrzywdzona. Szkoda ludzi, bo zawsze szaraki dostaja po dupie za przesadzone plany i ambicje makro. 1,5 mln ubezpieczen czy 1 mln gotowki sam z ulicy nie wejdzie do oddzialu. Powinni sie zdecydowac jak jakosc to realne do realizacji plany. Nie da sie miec kija i marchewki.
Teraz bank planuje zdemotywować dyrektorów placówek -którzy mają największą odpowiedzialność za cele, które muszą dowozić, aby bank generował zyski, a ci wyżej się bawią nieustannie... Ecologic tylko dla dyrektorów placówek - bo najlepiej ograniczać koszty na samym dole, tam gdzie robi się najwięcej i nieustannie mierzy z miesiąca na miesiąc z nowymi , jeszcze trudniejszymi celami aby bank zarabiał. Strasznie niesprawiedliwe podejście... wybrani żyją jak szlachta, a w oddziałach niech mają minimum...
Kto z Was widział dzisiejszy mail od Mirka? Bardzo ciekawa idea... Ciekawe gdzie odbył się pilotarz kolejnego wspaniałego pomysłu skoro przyniósł tak wiele sukcesów. Często mam wrażenie, że każdy projekt w tym banku żyje własnym życiem bez konsultacji z liniami biznesowymi. Jak już są tworzone grupy fokusowe to są do nich dobierani ludzie, którzy zawsze poprawnie przytakują bo są odpowiednio nakierowani instrukcjami przez przełożonych a pózniej wszyscy muszą żyć w świecie całkowicie oderwanym od rzeczywistości. Powoli brakuje już mi sił na życie w tym matrixie...
Bo najważniejsze to przytakiwać , nie krytykować , chwalić pomysły szefa i współtworzyć atmosferę , w której szef czuje się geniuszem. Dlatego do grup fokusowych, pilotaży są dobierani odpowiedni ludzie, którzy spełnią te oczekiwania. Pomogą uzasadnić z góry założoną tezę o spektalurnym sukcesie. Bezwzględni na to czy on istnieje. Kto podniesie głowę i kierując się dobrem firmy wyrazi inne zdanie, nie pasuje do wizji i prędzej czy później jest odsuwany na boczny tor, albo po za bank... Na pewno znacie pare takich osób....
Bardzo trafna wypowiedź. Pilotażu "super" pomysłu zawsze musi okazać się sukcesem. Często będąc jego częścią samemu sobie ucina się gałąź. Smutne to zaklinanie rzeczywistości i wieczna propaganda sukcesu.
Ale czy chodzi o pismo o gotówkach i wskazujące imienne listy pracowników, którzy mają na koncie mniej niż 6 gotówek czyli te czerwone BOMBY? i do tego inne produkty jak konto karta limit itp.? oraz plany działań dla tych BOMBIARZY?
Ptaszki ćwierkają że w Częstochowie finał sprawy nie pomyślny BZWBK - Sąd Pracy zasądził odszkodowanie na rzecz pracownika i to podobno jeszcze nie koniec. Ktoś coś więcej słyszał?
Kiedy zrobią porządek w Warszawie z tym wielkim mentorem TB który śle ku....y na pracowników . Czy ktos go w koncu pozamiata po tylu latach znęcania sie nad ludźmi.
Niestety - ciągłe oszczędności i cięcia kosztów odbijają się przede wszystkim na ludziach. Ludzie wartościowi odchodzą sami, a w ich miejsce coraz trudniej pozyskać nowych wartościowych ludzi, bo bank nie nadążą za rynkowymi stawkami. Zamiast uczciwie zapłacić za uczciwą pracę to mamy wciąż żonglerkę strukturami organizacyjnymi, ciągłe niekończące się zmiany, jeden projekt jeszcze się nie skończył a już wprowadzany jest nowy (neo. transformacja, digitalizacja, nowy model, sratatata) fioła można dostać. Wszystko po to, żeby mieć wymówkę, że teraz nie można, że trzeba poczekać bo będą zmiany (oczywiście na lepsze) - i ta ciągła rotacja managerów, struktur, planów, produktów, radosnych pomysłów na lepsze jutro - rzygać się już chce..... Tu się nie da po prostu normalnie pracować.
Ludzi w tym banku już dawno nikt nie docenia kadry robią puste przebiegi twierdząc ze nie ma ludzi do pracy starych dobrych pracowników ma się za nic . To już nie jest ten sam stary dobry Bank tu jest jeden wielki b....o nad którym już nikt nie panuje.
Ecologic - gps w samochodzie służbowym, trasy prywatne itp. A pomyśleć jak mnie rekrutowali na stanowisko menadżera samochód służbowy był dodatkiem do wynagrodzenia, a jak wsadzili GPS to tego oczywiście nie zrekompensowali - cały BZ czyli jak wyruchać pracownika na kasę...
"Dobra zmiana" w bzwbk trwa - teraz konkursy wygrywają ludzie z zewnątrz. Zwykle z millennium banku ewentualnie z SCF (zaufani AP). Reszta na bruk - rozwijać się poza organizacją...Wszystko zgodnie z wartościami SPF, choć kiedyś było "warto być razem".
Ludzie w PKO odbył się czarny protest a w tym Banku jest również jedno wielkie g... Ludzi maja za nic plany w górę i non stop zwolnienie. Połączmy wszyscy wspólnie siły zacznijmy strajkować to zobaczymy co nowe władze zrobią jak nie zostanie otworzony żaden Oddział . Koniec z nie ludzkim traktowaniem w każdym Banku nikt nie jest śmieciem . Jeżeli jesteście za Buntem w tym Banku to dajcie znać . Ostatniona została zwolniona Dyrektorka której brakowało do okresu chronionego pół roku bez żadnych skrupułów . Jazda z ta władza
Jeżeli strajk to kiedy? Ostatni dzień miesiąca gdy może najbardziej zaboleć wszystkich od zarządu po samych pracowników, bo zabraknie do premii? Pierwszego dnia miesiąca gdzie i tak jest luz i wspominanie poprzedniego miesiąca? Czy może okolice 10 gdy schodzą się klienci po wypłaty wynagrodzeń i świadczeń?
Jeśli strajk to w jakiej formie? Strajk włoski - można pozostać anonimowym ale i zwrócić uwagę na problem... Nie przyjść do pracy? Zawsze ktoś zostaje na kluczach do placówki, powinien je przekazać komuś...ale komu jak wszyscy na L4? Zapasowe klucze w sąsiednim oddziale też, bo tam też wszyscy zachorzyli... Obkleić się i rozdawać ulotki? To nie Biedronka....
Jeśli strajk to ...komu on naprawdę jest potrzebny? Młodym, którzy przychodzą i odchodzą i nie mają zobowiązań i rodziny do utrzymania? Nie identyfikują się z pracą w banku i wolą rzucić wypowiedzeniem niż strajkować bo to relikt przeszłości ..... Staż pracy 5-15 lat w bankowości, Ci którzy mają kredyty mieszkaniowe, małe dzieci....trochę strach się odezwać i zaryzykować zaczynanie od nowa, aczkolwiek moim zdaniem w nich największa nadzieja na powiedzenie swojego zdania. Liczą że jeszcze tutaj przepracują te 10 lat i wtedy zobaczą co dalej....Bo Ci doświadczeni bankowcy którzy już zbliżają się do wieku emerytalnego, często pracują w tej instytucji całe życie i albo mają mocną pozycję której nie chcą stracić albo siedzą cicho żeby jakoś dotrwać do emerytury, bo "gdzie mnie indziej przyjmą w tym wieku".
Także czy komuś zależy na tym aby coś zmienić? Czy szczytem dla nas jest ponarzekać w pokoju socjalnym na zwiększone plany i kolejne zamykane oddziały? Bo wszystkie argumenty na papierze są po naszej stronie....
Wracając do do treści wpisów, to aby mogło to się powieść, to łącznikami pomiędzy oddziałami powinni być dyrektorzy oddziałów, którzy systematycznie się komunikują. Bez nich, nie ma szans. Codziennie miecie dyrektorów obok siebie, więc zapytajcie... :)
... i finalnie będziecie wiedzieli, gdzie jest barykada postawiona przez korporację :)
Pan L...wski urządził sobie niezłe igrzyska.. ale już niedługo przyjdzie i na niego pora.. nie dajmy się zwariować.. przez presję na wyniki dyr syf ściagają do tego banku ze szok - pośrednicy robione papiery nieetyczna sprzedaz - to już codzienność większości oddziałów
Jego prawa rączka niejaki Tony Halik z uśmiechem na ustach kasuje kolejne etaty- brawo
Ale przyjdzie i na niego czas...