Jedno wielkie kur...two. Albo dasz d... albo nie wyrobisz planu. Tak to się toczy. Wielu na górze wie kto, co z kim i nic - trzy małpki. Bordello bum bum....
Do czasu- tajemnicą poliszynela jest to że będą łączyć makro, a tym samym rotować z regionalymi. Ci którzy teraz mieli osłonkę w oddziałach od makro, mocno się zdziwią w nowej rzeczywistości. Donosicielstwo nie wszędzie jest mile widziane
I dobrze, niech polikwidują te makro. Zobaczcie co się porobiło. Jak było BBO z PS to jeszcze był jakiś porządek. Ale MS uznał, że sam sobie poradzi i co ? Po roku mamy dzisiaj 8 przerośniętych BBO ! !!! , kompletnie niewspółpracujących ze sobą, MS nie panuje nad tym, a cierpimy wszyscy. Ale jest nadzieja - Michał przyjdzie i zrobi z tym porządek, pewnie wróci do trzech Makro i będzie jak kiedyś, oby jak najszybciej .
No nie tak jest w calej sieci Bankow wszystkiemu sa winni Regionalni sa w bankach doradcy zwiazkowcy na ktorych trzeba robic bo oni wchodza do planu oddzialu a oni zajeci sa przesadzaniem kwiatkow zakupami na allegro graniem w gry na prywatnym tablecie i pokrzykiwaniem jaka to straszna ta firma jest co ich karmi i co do grosika kazdego miesiaca wyplacajac pobory a oni zadowoleni ze pokemony na nich zaiwaniaja. Moze zafundujemy im wczasy wJuracie? Gadke maja przepiekna jacy to oni gotowi sa poswiecic sie pracy bez reszty no bardzo bardzo chca tylko im nie wychodzi jakos a innym musi wychodzic co miesiac. Niedobrze sie robi. Kto ich wybiera?
No to dobra wiadomosc, bo trzeba zazadac zawsze przedstawienia skad powodem wypowiedzenia sa niskie wyniki sprzedazy i zazadac porownania z wynikami sprzedazy doradcow ZWIAZKOWCOW bo oni nic nie maja i zyja a doradca musi co miesiac 10 kont, 100 t gotowki 6 kart, 20 tys limitu, 2 opiekuny rodziny, lokum bezpieczny limit, onkopolisa ubezpieczenie do karty debetowej i kredytowej, ike, profilowanie, fundusz lokata struktura, telefony z kampanii obsluga tk na 100 procent, hipoteka ubezpieczenie do hipoteki pkatforma walutowa i po 60 operacji na kasie i ...... wieszco? Wy jestescie po prostu leniami taka dostajesz informacje zwrotna jak nie podolasz z tym co miesiac.
Codziennie oglądam co dzieje się w oddziale , jak widzę to zakłamanie , spychologię i wieczne czepianie się wszystkiego podjęłam decyzje o odejściu z banku. Jednak nie myślałam że z tym też będzie problem. 3 miesiące wypowiedzenia bez możliwości wypowiedzenia za porozumieniem stron. Co za ludzie :-/
To świadczy o organizacji , jednych straszą zwolnieniem za brak realizacji planów a z drugiej strony nie chcą się porozumieć jak człowiek ma szansę odejść z tego "chorego" otoczenia. Śledzę te wpisy i nasuwa się pytanie czy to tylko straszenie - przecież połowa doradców nie realizuje planów a czy zwolnią wszystkich ? Receptą jeśli chce ktoś odejść jest porozumienie z Dyrektorem Oddziału bo to on może wstępnie wyrazić zgodę lub nie. Wiem że można się porozumieć i zaproponować, że skoro chcemy się zachować dobrze i przychodzić do pracy np. jeszcze m-c to trzeba iść na rękę .............bo zawsze pracownik może iść na L4 , a co z niewykorzystanym urlopem czy pracodawca chce za niego zapłacić ? czy zrealizować go w okresie wypowiedzenia ? Proszę skonsultować się z prawnikiem bądź doradcą prawnym, czy w okresie urlopu można podjąć pracę u innego pracodawcy ? Ostatecznie można nic nie realizować np. przez m-c, a pracodawca sam się zgłosi ?
to jest poprostu chore, w warszawie mimo, że w końcu posuneli makroregionalnego dzieje sie cały czas to samo, bo regionalni przesiąkli schematem działania (mobbingu) tego typa i jeszcze podobno część z nich wystartowała w konkursie na makroregionalnego. Myślę, że dopuki kaskadowo nie posuną kilku regionalnych z warszawy to nic sie nie zmieni, a podobno już paru jest na świeczniku: kurpulętny z oddziałów pod warszawą za molestowanie, wielka Pani dyrektor Marta M. rodzinka MR 2 lata i zero wyników, koszykarz wzorowa współpraca z pośrednikami przy sprzedaży gotówek czy Danusia z białołęki wraz z kurpulętną Martą z kondratowicza za mobbingowanie ludzi - cała prawda o makro Warszawa, ale podobno to kwestia czasu
W jednym regionu na południu Polski, dyrektorka oddziału złożyła donos na swojego regionalnego do makro, że jest mobbingowana. Sprawa zostala wyprostowana, oddziałowa się ucieszyła że ma ochronke od makro a tu niespodzianka - kilka miesięcy poźniej pracownicy wysłali skargę do centrali na nią o mobbing w oddziale. Skończylo się rumakowanie i z tego co się mówi, to teraz czekają az się wszystko uspokoi, jest "zagłaskiwana" żeby poźniej zaproponować jej 2 dokumenty do wyboru- dyscyplinarke za mobbing i "akt łaski" porozumienie stron za słabe wyniki.
Zgadzam sie z poprzednikiem w Warszawie dzieje sie coraz gorzej i regionalni zaczęli sie coraz bardziej panoszyć lekceważąc pracownikow i akceptując u pupilków nie etyczne zachowania, poprzednik napisał cała prawdę o ich działaniach które cały cza trwają mimo, że "posunęli" dyr makro.
zmiany będą na przywitanie nowego prezesa, najlepsza zmiana to posuniecie dyr makroregionu warszawa i teraz cała warszawa czeka na dalszy ciąg oczyszczenia warszawy z rodzinki (Marta M - podobno następna)
Ten były makro z Warszawy podobno ubłagał aby go nie zwalniali, a że nie mieli kandydata na to stanowisko to jemu je dali, ale podobno nie na długo, po wszystkich jego numerach (zatrudnianie rodziny, romanse, mobbing, bezpodstawne zwalnianie ludzi, sprawy w sądzie ... itp) pewnie nie długo popracuje, i pomietajcie o tym, że jak obecny prezes odchodzi z BZ WBK to on wtedy pierwszy "wieszał na nim psy" i w tyłek wchodził Mateuszowi
potwierdzam w 100% ten były makro to na maxa dupowlaz, obstawiał sie rodzinką i patrzył na swój interes - nie interesaowali go współpracownicy, ale całe szczęcie go posunęli . . .
ja bym poszedł dalej na południe i wreszcie zrobił porządek !albo jeszcze lepiej wsadził bym gościa za filarek w kasę na doradce z gotówką i ROZLICZAŁ Z KREDYTÓW!
Rozpłakałby się po 1 dniu pracy jakby zobaczył że model obsługi klienta nie daje wyników sprzedażowych, a dodatkowo otrzymałby porządną dawke bury od klientów za czas ich obsługi - o manku nie wspomne.
U mnie w oddziale tez kiedyś regionalna siadła za kasjerami i podpatrywała pracę - nasłuchała się od klientów co sądzą o sprzedaży na stanowiskach kasjerskich - wzruszyła ramionami i skwitowała " ze we wszystkich bankach tak jest" - i za to zgarnie 16 tys miesiecznie
Stanowiska w bankowości oddziałów to praca w nieustannym stresie, zarówno doradców jak i managerów placówek. Ci ludzie powinni być najlepiej wynagradzani
BZWBK zamknal najwiecej placowek w zeszlym roku zaraz po BGZ BNP Paribas ktory reorganizowal siec oddzialow po konsolidacji. Niedługo Regionalnych tez nie bedzie potrzeba....
Jak było 900 oddziałow zaraz po fuzji z KB to regionalni i makroregionalni mieli sens... Teraz, dawno po fuzji , przy 600 oddziałach trzeba się zdecydować , albo jedni albo drudzy , jakby był PS to ustawiłby to w dwa miesiące ....
Regionalni to akurat pomysł PS był ... jak widać zupełnie się nie sprawdził. W większości bezproduktywne, nieefektywne etaty, oderwane od rzeczywistości i sprzedaży.
Jeszcze lepsza posadka to Związkowiec na etacie w oddziale. Podchodzisz to takiego Paniska i pytasz o ubezpieczenie a tu słyszysz: wypad z mojego gabinetu ja jestem Związkowcem ! mnie to nie obchodzi ! siedzi prze 8 godzin, nic nie robi, a co miesiąc kasę za pracę doradcy pobiera i tak od już 3 lat !
U nas to przez 4 lata nie zdążyła zrobić uprawnień Ck 2 i Certyfikatu kredytowego na stanowisku doradca Biznes i nie przeprocesowała żadnej samodzielnie aplikacji kredytowej - taka zapracowana w Związku zawodowym = no cóż nie każdy potrafi być takim spryciarzem !
Czy ktoś już składał wniosek do Sądu Pracy? Mi wyznaczyli 1 termin rozprawy dopiero w listopadzie... Jak dlugo trwaja takie postępowania- czy zdarza się ze wystarczy 1 rozprawa?
1 rozprawa na pewno nie wystarczy, jeśli chodzi o czas to w Warszawie terminy są ok 2 - 3 miesiące do rozprawy. Wiem, że w Warszawie sądzi sie sporo osób z WBK jest to pokłosie zaradzania byłego dyr Makroregiony (MR) którego między innymi za to posunęli. Wiem również, że sporo spraw pracownicy w Warszawie wygrali - tak, że życzę powodzenia.
oj dzieje sie dzieje w warszawie skończyły się podobno 2 sprawy i Bank umoczył sporo . . . a MR teraz sie do niczego nie przyznaje i siedzi cicho i obrabia tyłek Filipowi . . .
No i kogo będziecie teraz heitować, co będziecie robić ? Może niestety trzeba będzie się wziąć do pracy albo jej poszukać zamiast zionąć nienawiścią jako cel życia. Sugestie chyba mocno nietrafione, bo jak ktoś kładzie papier, to pracę ma. Szkoda, bo odchodzi wielki Lider i Menedżer, wymagający najpierw wobec siebie a poźniej wobec innych a przede wszystkim bardzo oddany tej organizacji.