hehe co się stresujesz? W sprawie Rabatu jeszcze nic nie wiadomo - sąd na razie jest właścicielem i tyle w temacie. To że w uchwałach jest cena nominalna - to nic nie znaczy - bo taką muszą podać - zawsze
Rabatowy -ja mam krótkie pytanie:
czy Cierpisz działa po stronie nowych franczyzobiorców, czy aktywnie wrócił do bomi?
Z artykułu mi nie wynika to jednoznacznie:
"W Trójmieście w reaktywację Bomi zaangażował się Mieczysław Cierpisz, jeden z założycieli Bomi, dziś jeden z akcjonariuszy. Do tej pory uśpiony, postanowił uratować coś, co tworzył przed laty i włączył się w organizację franczyzobiorców."
Czy o z ramienia bomi organizuje ten nowy model bomifranczyzy, czy jest po stronie franczyzobiorców i im doradza, jak (wy)korzystać z bomi?
Zenek lub ktokolwiek zorientowany w temacie...
Nie udało mi się ustalić, więc spróbujcie ustalić po swojemu - czy Cierpisz lub ktokolwiek z nim powiązany ma cos wspólnego z Buchajską...
Bo zaczynam inaczej patrzeć i na rabat, i na bomi.
Na razie tylko fantazjuję...
I przyznaję, ze jestem w gestej mgle, po omacku szukajac sensownego punktu zaczepienia.
Nie wycofuję sie jednak na razie ze swej oceny spólki.
Ale...
Byc moze likwidacja bomi jest bardziej prawdopodobna niz dotąd sądziłem i stąd ta bezpardonowa walka o czas.
Lub zupełnie jest nieprawdopodobna, o ile np. IDM i Buchajska grają w jednej druzynie.
Ciekawy, co o tym sądzisz?
Może ktos podac jakiekolwiek chocby plotki powtwierdzające lub obalajace te spekulacje?
Dzięki. Faktycznie napisano wprost: i jednoznacznie
W nową odsłonę Bomi zaangażował się jeden z dawnych założycieli spółki Mieczysław Cierpisz.
- Jako spółka osób prywatnych, razem z panią Jolantą Jastrzębską poprowadzimy ten sklep. Przejęliśmy od Bomi jedynie szyld, za który musimy im płacić. Zobowiązaliśmy się do wprowadzenia asortymentu bogatego w towary regionalne, aby nasi stali klienci do nas wrócili - wyjaśnił Cierpisz.
No to już mam jasność sytuacji.
Cierpisz zapewne zarobi na wisience z bomitortu.
Bomi - niekoniecznie.
"Przejęliśmy od Bomi jedynie szyld, za który musimy im płacić."
Ciekawe jakie są warunki finansowe tej franczyzy, a tego nie znamy.
Skoro jednak płacą tylko za szyld, to chyba opłata franczyzowa na poziomie 25% zysku netto od każdego sklepu nie wydaje się specjalnie łaskawa ze strony Bomi. Gdyby tak było, i gdyby Bomi udało się sfranczyzować wszystkie sklepy, to jaki to zysk netto jest w stanie wypracować BOMI? 2 - 4 mln, czyż nie.
A teraz moje pytanie.
Szklanka do połowy pełna?
Przez dwa lata i pewnie w tym roku też, BOMI generował 100mln strat. A tetraz jest szansa na jakieś 4mln zysku netto z franchyzy. Podkreślam: SZANSA.
Szklanka do połowy pusta?
W 2009r. było 40 mln zysku. Przy tym 4 mln wygląda skromnie. Oczywiście bez potencjalnych zysków z Rabatu.
@ Ciekawy
Dla mnie potwierdzeniem słabości bomikursu sa szczególnie te gierki na TKO.
Dotąd zawsze potwierdzało mi sie jedno - im bardziej pompowano kurs na tko i w ostatniej chwili wycofywano zlecenia przed open, tym pewniejsze były potem intradejowe spadki.
Wczorajsza sesja też taka była.
Na początku swojej ekspansji udzielali franczyzy w pipidówkach w Wielkopolsce. Wydaje mi się, że te sklepy wciąż działają.
Myślę, że kluczem powodzenia franczyzy ( i le to powodzenie, przecież o zamkniętych sklepach nie napiszą) u PiP było centrum dystrybucyjne pod Poznaniem. W BOMI jest trochę inaczej, bo centrum dystrybucyjne RABAT cokolwiek w letargu. Ale ci co weszli do Madisona mają swoje zaplecze. Tak zrozumiałem Rabatowego.
Możesz to sprawdzić na www. Tam jest dość czytelnie opisana historia firmy. Oczywiście o zamknięciu lokalizacji w Słupsku ani słowa.
Rozumiem, że sprawdziłeś, iż w Polsce jednak nie ma franczyzowych wielkopowierzchniowych delikatesów i bomi tu eksperymentuje, na razie z najbardziej korzystna lokalizacją, na którą znaleźli się chetni?
2009 - bo otwieramy drugi sklep franczyzowy w Pile (1103 m2
2003 - Rozwijamy sieć sklepów franchisingowych na terenie województwa kujawsko-pomorskiego (Bydgoszcz – sala sprzedaży 1180 m2) i zachodniopomorskiego (Stargard Szczeciński). pow. -?
2001 - Powstają cztery nowe sklepy na zasadach umowy franchisingowej: w Poznaniu (Pasaż „Rondo”), Drezdenku, Pniewach i Luboniu k. Poznania. pow. -?
2000 - Otwieramy sklep w Pile (pierwsza umowa franchisingowa). pow.-?
Łącznie maja 26 pod franczyzą (ile z tego o powierzni > niż 1000 - ?; chwalą się dwoma) i 60 własnych
Super, że wreszcie ktoś przestaje wróżyć z fusów, a zaczyna rozmawiać o liczbach!
"BOMI 50% obrotów 70% kosztów zarządu Rabat 50% obrotów 30% kosztów zarządu "
Kupuję.
Oczywiście obaj zakładamy, że to Delikatesy była ta bardzo zła część. Dla mnie to nie jest oczywiste, ale na potrzeby forum - niech będzie. I zakładamy, że "obroty" to przychód brutto na sprzedaży.
Nie kupuję
"Po restrukturyzacji
BOMI 15% obrotów 20% kosztów zarządu Rabat 85% obrotów 80% kosztów zarządu"
Nie kupuję z kilku powodów:
1. "BOMI 15% obrotów". Nie kupuję, bo nie zdefiniowałeś słowa "obrót". Jeśli zaczynamy liczyć to trzeba być precyzyjnym. Jeśli kupisz kilo ziemniaków po 1PLN i sprzedasz kilo ziemniaków po 1 PLN, to obrotu masz 2 PLN, a przychodu: 0PLN.
2. Jeśli Bomi przekaże swoje sklepy do franczyzy, to o jakich obrotach (przychodach ze sprzedaży?) mowa? Bomi będzie pobierał opłatę franczyzową, która będzie jego przychodem, ale nie ze sprzedaży, i tyle. Potem oszacuj koszty zarządu franczyzą i pojawi się zysk brutto. Teraz 19% citu i mamy zysk netto. Takie głupstwa jak amortyzacja i inne fiu bżdziu, darujemy sobie.
3. Rabat będzie w tym czasie realizował prawdziwe "obroty" czyli przychody ze sprzedaży brutto, a może przychody ze sprzedaży netto (po odliczeniu kosztów zakupu).
"Po restrukturyzacji
BOMI 60 mln zł 10 mln zł koszty zarządu Rabat 400 mln obrotów 30 mln koszty zarządu"
Delikatesy odkładamy na półkę ze względów powyższych.
Teraz Rabat.
400mln obrotów - czyli jak sądzę przychodu na sprzedaży. Spadek 0 1/3 wygląda rozsądnie.
Ty już piszesz o kosztach zarządu, a ja nie widzę oszacowania kosztów sprzedaży!
Coś mnie się zdaje, że marża hurtowni na sprzedaży w spożywce nie wynosi 25% tylko 2 - 5 - 10%
Może Rabatowy nam pomoże!!!
W żadnym bilansie tego Bomi nie ujawniał.
10% z 400mln daje 40 mln przychodu na sprzedaży brutto.
A teraz "Twoje" koszty zarządu: 30mln
Co daje kwotę: 40mln - 30 mln = 10 mln zysku brutto.
A teraz cit 19%
10 x 19%= 2 mln Zysk netto 10mln - 2mln = 8mln.
Kluczem jest znajomość marży na sprzedaży brutto w handlu hurtowym.
Ja tego nie znam.
Założyłem, cena zakupu - cena sprzedaży = 10% ceny zakupu.
Podsumowując:
Założenia:
* Rabat generował tylko 30% kosztów zarządu - 45 mln
* Po restrukturyzacji Rabat będzie generował przychód na sprzedaży brutto o 1/3 mniejszy
* Po restrukturyzacji będzie generował - 30 mln o jedną 1/3 mniej kosztów zarządu (bo koszty zarządu zmniejszą się proporcjonalnie do zmniejszenia przychodu na sprzedaży brutto). Co nie jest oczywiste.
* marża na sprzedaży brutto (wartość sprzedaży - wartość zakupu wartość zakupu x 100%) = 10% Moim zdaniem zawyżona, ale się na tym nie znam.
Przy takich założeniach
Zysk netto na Rabacie wyniesie: 8 mln PLN
Jak sprawdzić to wyliczenie?
Odnaleźć hurtownię spożywczą i porównać: Przychód na sprzedaży brutto z zyskiem netto.
no tak ale ciągle zapominasz o 1400 sklepach w franczyzie które podlegają również pod Rabat. No i gdzie te przychody z franczyzy są ujęte? Ja sądzę że w przychodach z działalności. Tak więc Rabat może robić 10% na hurtowniach a przychody z franczyzy 1400 sklepów da drugie 10%. Zresztą marżę policzyłem ogólnikowo bez rozbijania na typ działalności. W bilansie też tak masz. Przychody ze sprzedaży i koszty ze sprzedaży całej grupy = zysk ze sprzedaży. A to było jak do tej pory ok. 20% w stosunku do przychodów. No chyba, że mi udowodnisz że np. delikatesy miały marżę 30% a sam Rabat 10%, przy podobnych przychodach z obu podmiotów to powinno dać 20% ogółem. Jednak w to bardzo, bardzo, bardzo wątpię...
W ujęciu BOMI to fakt powinienem przyjąć już model franczyzy - w takim razie przychody jak założyłeś 2 mln i koszty 2 mln (liczę, że ciągle będą generować koszty dosłownie zarządu). Miałem też na myśli przychody z działalności (ze sprzedaży).
Podsumowując, znowu traktujesz BOMI jako delikatesy + hurtownie marginalizując inne podmioty w strukturze.
Innymi słowy Rabat ciągnie tą firmę w górę a BOMI ciągnęło w dół, jednak wraz z upływem czasu mogą się odbudować. Trzeba też pamiętać, że to BOMI wyłożyło 350mln zł i jest właścicielem Rabatu mimo, że ten zachował pewną autonomię. Nie wiem czy to było drogą emisji, jeżeli tak i jeżeli ktoś dąży do odłączenia Rabatu od BOMI to rzeczywiście będzie to kradzież w biały dzień przy pełnej audiencji jeżeli się temu komuś to uda.
To mój prosty model w którym założyłem
1) redukcję działalności BOMI do 10% sprzed układu
2) redukcję działalności Rabatu o 30%
3) założyłem, że to BOMI generuje więcej kosztów niż RABAT (taki jest chyba sens restrukturyzacji) w stosunku 70:30
Wiem, że ten model jest prosty, jednak moim celem było ukazanie zmian w strukturze. Niemniej to co się nasuwa to to, że ta firma powinna nosić nazwę Rabat S.A a nie BOMI S.A. A i sorki jak procenty trochę się nie zgadzają, zmieniałem liczby już w trakcie :P
Nie za bardzo kumam co chcesz Zenek udowodnić? Ze Franczyza w przypadku Bomi bedzie nie opłacalna?
Powiem tak jesli Rabat bedzie zaopatrywał franczyzowe sklepy Bomi - ktore te sklepy beda oddawaly czesc zysku Bomi to jak to sie moze nie opłacać?
Odchodzą takie aspekty jak nadzór nad ludzmi - najsłabsze ogniwo Bomi, nadzór nad ochroną. Będzie zysk podwójny bo Delikatesy beda rentowne - tu masz racje przy małej ilosci bedzie to maly zysk ale te delikatesy beda napedzac Rabat. Przypominam że Rabat to nietylko sama hurtownia.
PiP - ma swoją logistyke
Polska Chata
Intermarche
Wszyscy maja swoje centra handlowe i na tym zyskują.
Myslisz ze Biedronka dlaczego jest taka mocna? Bo najpierw zainwestowała w ogromne Centra Dystrybucji pracujące 24h i logistykę - naczepy, umowy z przewoznikami - dopiero potem zaczeła ekspansję.
Nie sprzedawaj głodnych kawałków o Rabacie że jnie ma go w Bomi - to że nie ma go w księgach nie znaczy ze Bomi nie jest jego właścicielem. Lada dzień decyzja sądu - i Ty dobrze o tym wiesz że nei może być inna decyzja niż układ.
Rankor - nie podejrzewam Cię o brak inteligencji więc zadajesz pytanie podchwytliwie :)
W tej chwili nie ma decyzji o Rabacie i nie ma decyzji o układzie.
Wszystkie te znaki zapytania mają duże przełożenie zarówno na wycenę giełdową jak i ocenę handlową Bomi przez ewentualnego kontrahenta.
Moja podchwytliwość nie była złośliwa, ale szła w innym kierunku - czy nie przyjmujesz punktu dojścia za punkt wyjścia (że będzie tylko lepiej).
Sam zresztą piszesz o "ewentualnym kontrahencie" (traktuję to pojęcie szeroko).
Sam też widzisz, jak giełda od dawna postrzega bomi i jak bomi funkcjonuje biznesowo...
IMO - mocni gracze juz dawno by krecili się koło bomi, przejęli co cenne i na tym zarabiali.
Albo więc wszelkie bomizależności (rast, rabat itd.) sa tak bardzo pokomplikowane, albo finansowo jest gorzej niz się sądzi, albo układ jest mniej prawdopodobny niż wielu liczy, albo ito ito... Albo cokolwiek innego, co musi byc na tyle odstręczajace, ze od dawna bomi nikt nie chciał i wciąż nie widzę chętnych...
Za długo to trwa, naprawdę za długo, by wierzyć, iż układ rozwiąże wszelkie problemy.
Nawet byłbym skłonny przypuszczać, iz jest tylko wyczekiwanie, by wreszcie, po jego nastaniu, móc rzucić się na resztki bomitortu...
Ja też nie wierzę w sukce bomifranczyzy. Przynajmniej na razie.
I nawet hehe przyznaję rację - nie z tym zarządem bomi cokolwiek osiągnie.
Bo nawet jeśli Jesionowski chce działąć intensywnie, to chyba nie dostatecznej siły przebicia. O jego wystepach medialnych nie wspominając.
Problem w tym, ze każdy nwoy, który by nastał, musiałby mieć czas, aby ogarnąć bomichaos. I tak ten bomichocholi taniec trwa od dawna.
Powiem tak giełda potrafi się mylić i właśnie na tych pomyłkach mogą zarobić drobni inwestorzy.
Uważam Bomi za spółkę z ogromnymi problemami , ale do przeskoczenia - kurs mówi że problemów nie da się przeskoczyć. Dlatego też zakupiłem - najwyżej stracę 50% - zyskać mogę 200-300% - prosta kalkulacja.
Ale w tej całej układance z Bomi franczyzą, nie ma miejsca dla Rabatu, ani trochę, nawet pół marchewki tam nie pojedzie z Rabatu i to jest pewnik! Nie po to w spółkę, która przejmuje lokalizację Bomi wchodzi hurtownia spożywcza Matthias, ażeby później te sklepy towarowały się z Rabatu!
A odnośnie franczyzy eLDe, która ma generować jakieś zyski dla Rabatu, musicie odwrócić model myślenia, hurtownie robią sobie sieci franczyzowe po to, aby zapewnić sobie jakiś tam pewny target, opisze to na przykładzie Eurocashu i ABC:
- aby być w sieci ABC, po spełnieniu jakichś tam "piardowatych" warunków, GŁÓWNYM obowiązkiem uczestnika sieci ABC jest comiesięczne dokonywanie zakupów w Eurocashu za sumę nie mniejszą niż 15 000 złotych polskich, sklep nie płaci żadnych składek. Co to daje Eurocashowi, skoro uczestnicy nic nie płacą? Gwarancje sprzedaży w każdym miesiącu na poziomie:
4000 sklepów * 15 000 pln = 60 000 000 pln
to jest przykład modelu franczyzy, wiem że one się różnią sposobami zagwarantowania sobie(swojej hurtowni kasy), ale zasada jest jedna, chodzi o zbudowanie sobie stałego poziomu targetu, który comiesięcznie jest realizowany. Operator nie zbiera hajsu od uczestników tylko od producentów i dostawców, na zasadzie, chcesz dostarczać towar do sklepów, płacisz retro 2% wartości obrotu, jest na utrzymanie własne i jeszcze jest działka odpalana uczestnikom za lojalność. Tak działa franczyza(miękka) jeżeli chodzi o małe sklepy w Polsce.
Tak więc Wasze wyliczenia że 10% Rabat i 10% z franczyzy, możecie sobie włożyć do kieszeni, jest tylko te 400 mln obrotu Rabatu w którym już zawarte jest obrót z franczyzy. Aczkolwiek eLDe też oczywiście wypracowuje jakiś zysk, ale nie taki jak Rabat.
I jeszcze jedna powielana przez niektórych błędna teza, jeżeli Rabat zostaje tylko na Pomorzu, to napewno nie obejmie zasięgiem 1400 sklepów, lecz (proszę wejść na stronę i zsumować pomorskie + ościenne) zdecydowanie mniejszą część.
Rabatowy, czy mógłbyś potłumaczyć nam o marżach, rentowności hurtowni?
Już wiemy, że jest retro 3% od obrotu od producenta. Czy oprócz tego hurtownia do cen producenta dokłada swoją marżę. Jeśli tak to przeciętnie w jakiej wysokości?
Nie bardzo się znam, tylko przytaknąłem Ci że hurtownie pracują na marżach jakie podałeś 5-10%, to akurat wiem. A retro 2%, które biorą operatorzy franczyzowi, to był przykład. Hurtownie też pewnie jakieś retro mają od odsprzedaży ale jakie to nie wiem.
Pierwszy z brzegu przykład (dalej nie chcę mi się szukać) Intermarche, myślę że można je porównywać z Bomi, PiP, czy Almą chociażby pod względem liczby indeksów jakimi handlują, czy powierzchnią handlową sklepów.
Zarabiać zarabiają, skoro mają już ok. 150 sklepów i cały czas rozwijają się (m. in. interesują się lokalizacją poBomikową w Gdańsku na Zaspie).
W TVNCNCBIZNES wystąpił PREZES...
Powtórzyl banał, iż emisja jest konieczna, inaczej BOMI upadnie...
Albo ja jestem mądry inaczej , czyli GŁUPI, jak pisze renkor, ale nie kumam...
Wielcy główni , czyli SUPERNOVA, MATRRNA oraz SANWIL + & siedzą w BOMI...
Akcje brali po 2,30...To chcą upadlości, czy żeby BOMI wyszło z tarapatów?
By wyszło , potrzebna jest emisja...
Emisja po ile? Prezes "bąkał" w telewizorni o złotówie...
Jak On widzi emisję po złotówie, jak akcje uwalone na maxa, czyli 2 gr od dna [28gr].
A przecież kursem nie steruja drobni, ani nie Oni uwalili kurs..
To, o co tu biega?
Upadłość ?
Restrukturyzacja za kasę z emisji? W jaki sposób?
Czemu nie idą drogą ANTI, czyli infa o możliwości infa i odpowiedni kurs....
Tak, to wszystko wygląda, że nie wiadomo o co chodzi....!
Czy o maxymalnie niski kurs, by po taniości zebrać na słupy większość,
by móc przegłosować , co się chce?
Tylko kto będzie silniejszy?
SUPERNOVA ze słupami , czy SANWIL + &....?
Skoro przestałeś kumać, to przestałeś myśleć inaczej, według def. Ranokr2.
Słowem zaczynasz myśleć normalnie również wg. mojej definicji.
Emisja po złotówie?
To ma sens, gdyż za przejęcie kontroli nad firmą płaci się premię.
Pytanie jest inne. Kto będzie chciał przejąć kontrolę nad firmą?
Rabatowy potrafi udzielać informacji, co się tam gotuje, ale czy zechce się wypowiadać?
co do pomysłów bomi na restrukturyzację to jeżeli dochody po restrukturyzacji pozwolą na spłatę zmniejszonego zadłużenia to już będzie sukces, potem już tylko szukanie kolejnych frajerów do franczyzy i zwiększanie zysków dla nowego bomi
raczej nie ma się co łudzić że nowe bomi bęzie jakieś mega zyskowne, jedynie rabat ma szanse na generowanie jakichś większych zysków
pozdro
A ma ktoś pomysł, czy w ogóle bomi ma wybór ma obecnie wybór miedzy franczyzą a... franczyzą?
W co innego mogli wejść w obecnej sytuacji?
Jak inaczej zarząd mógł ratować bomi?
Myslałęm o rozwoju hurtu i logistyki, ale wtedy by wyszło, ze bomi byłoby malutka częśćią rabatu...
I jeszcze inna sprawa - załózmy, ze tle faktycznie czai się jakis nieznany gruby inwestor (lub któryś z obecnych chce zwiększyć zaangażowanie), to komu ta bomifranczyza miałaby pasować tak docelowo?
Zauważyłem pewną "drobną" nieścisłość, a mianowicie jeszcze niedawno(zanim zaczęto przebąkiwać o franczyzie) 50 mln z tej emisji potrzebne było na zatowarowanie sklepów, lecz w między czasie sytuacja się zmieniła, sklepy w dużej części zostały pozamykane, niewielka część zostanie w modelu franczyzowym, gdzie to potencjalny franczyzobiorca będzie się martwił jak zatowarować sklep, ktoś potrafi wyjaśnić tą zagadkę??
Chyba powinna być jakaś informacja na co ma iść ta kasa, skoro poprzednie plany zagospodarowania tych pieniędzy są nieaktualne??
W regionie łódzkim Rabat Service należał do grona kluczowych dystrybutorów artykułów spożywczych, oferując szeroki asortyment towarów (około 8000 SKU), obsługując ponad 2000 sklepów i uzyskując roczne obroty na poziomie niemal 200 mln zł. Firma współpracowała z ponad 170 producentami, a ze 150 z nich miała podpisane oficjalne umowy dystrybucyjne. Zatrudniała około 200 osób, w tym ponad 20 przedstawicieli handlowych. Te liczby do niedawna obrazowały skalę działalności łódzkiego oddziału firmy, obecnie ukazują skalę problemu.
Obecność na forum Rankora i Zenka świadczy o tym ,że mamy doczynienia z poważnym inwestorem .ktorego stać na zatrudnienie takich inteligentnych facetow
ja tam Zenka bym się nie czepiał, facet zadaje właściwym osobom właściwe pytania dzięki czemu można poczytać ciekawe rzeczy. Rankora też czasem dobrze poczytać kiedy przestaje pierniczyć o "niemożliwych"
Na NWZA powinno się głosować nie nad emisja,
tylko nad zmiana Prezesa i Zarządu...
Emisja, to złodziejstwo...
Gdyby chcieli ratować BOMI, to nie uwalali by kursu od
pierwszych dni urzędowania...
Kurs z 3,20 mógł dojść do 5 zł, gdyby Prezes przedstawił plan naprawy BOMI..
Wtedy emisja byłaby w przyzwoitej cenie i dla wszystkich..
Ale, znajdzie się paragraf na Prezesa Jak na prezesa AMBER GOLD...
Jeżeli teraz nie trzeba zatowarowac sklepów, bo zmienia się profil [franczyza],
to na co kasa..A gdzie jest 35 mln z emisji, która jeszcze nie jest notowana?
Emisja teraz za grosze, bez PP, to z góry zamierzony plan, dokładnie realizowany..
Jeżeli teraz nie trzeba
> zatowarowac sklepów, bo zmienia się profil [franczyza],
to
> na co kasa..A gdzie jest 35 mln z emisji, która jeszcze
> nie jest notowana?
Kasa z emisji to pryszcz przy zobowiązaniach Bomi, to chyba jasne.
Bomi w modelu franszyzowym nie ma jakiejkolwiek biznesowej racji bytu, bo samo w sobie już nic nie ma, poza małymi wpływami z franszyzy tej garstki sklepów, które wynajęli franszyzobiorcy w miejsce Bomi. Zarząd nie wziął się z sufitu, tylko został wstawiony przez grubszych akcjonariuszy, którzy bedą chcieli ratować swoje pieniądze. Jeżeli do wyboru będą mieli prowadzić Bomi kasując wpływy z Rabatu (gdyby dał radę przetrwać) i spłacać stare długi Bomi albo przejąć wpływ nad Rabatem i kasować wpływy z Rabatu BEZ garbu w postaci kilkuset milionów długu, nawet po układzie (tak kilkuset, bo 220 mln to nie wszystko, co jest wymagalne, trzeba spojrzeć na zobowiązania), to co wybiorą? Jeśli Rabat może pracować - będą chcieli go przejąć za jak najmniejsze pieniądze. Jet jeden niuans postępowania upadłościowego, na który nie wszyscy zwracają uwagę. Przesłanką upadłości układowej jest to, czy w przypadku układowej propozycje układowe są korzystniejsze dla wierzycieli niż podział majątku przy upadłości likwidacyjnej. I jest oczywiste, że zawsze w przypadku spółki nie mającej majątku - a taką jest Bomi - skoro przy likwidacji wierzyciele co do zasady zostaną z niczym, korzystniejsze są propozycje układowe. Między innymi stąd przeszacowania aktywów - Bomi pokazuje, że nic nie ma. Tym samym oddala na jakiś czas likwidację, która nie może przynieść pieniędzy na zaspokojenie wierzycieli. Oczywiście propozycje układowe muszą być prawdopodobne - stąd założenie, że jeżeli Rabat zostaje przy Bomi i może zarabiać, to prawdopodobne jest, że da radę wygenerować dla Bomi te 10 - 20 mln na spłatę wierzytelności objętych układem. Jaka faktycznie będzie skala zgłoszonych wierzytelności - tego nie wie nikt, myślę, że nawet Bomi nie ma tego zinwentaryzowanego - okaże się to dopiero po 9 listopada br - wtedy mija 3 miesiące od opublikowania w Monitorze Sądowym zawiadomienia wierzycieli o prawie do zgłaszania wierzytelności. Z punktu widzenia drobnego akcjonariatu i wierzycieli - jedyny akceptowalny scenariusz - Rabat zostaje przy Bomi i generuje dochód. Z punktu widzenia kogoś grubszego jest odwrotnie, jeśli miałby możliwość wejścia w Rabat, Bomi tylko będzie zawadzać . Zabawy na walnym tylko to potwierdzają - jest spór wśród grubszego akcjonariatu, boją się żeby jeden nie wydmuchał drugiego. Moja opinia na temat dalszych losów Bomi jest taka: albo nowa emisja w Rabacie, doprowadzi do przejęcia Rabatu przed układem i wtedy najprawdopodobniej jednak będzie likwidacja, albo - co bardziej prawdopodobne, bo bardziej miękkie i oddalające problemy wszystkich, układ zostanie zatwierdzony, Rabat (który okaże się mocno obciążony zobowiązaniami) zostanie oddany (na razie w 50%) któremuś z wierzycieli lub akcjonariuszy Bomi i dość szybko okaże się, że Bomi nie jest w stanie obsługiwać układu i tak w 2013 będzie upadłość Bomi, a syndyk w najlepszym przypadku będzie sprzedawał 50% akcji Rabatu, który będzie pokazany jako prawie bankrut.
Dla mnie to ma sens, bo wyjaśnia logicznie powody gry na czas i kto jaki może mieć interes.
A jesli doszłoby do przejęcia rabatu, jak piszesz, wtedy stanie się jasne, kto cały czas był szarą eminencją.
Dla mnie też rabat jest tym, o co toczy się gra.
I nie zdziwiłbym się, gdyby jakaś grubsza sieć cierpliwie czekała na wykrwawienie bomi, by rabat sam poprosił o jego przejęcie przez jakiegos mocnego gracza.
Tyle że wtedy już nikt z bomizarządu nie bedzie miał nic do powiedzenia i stąd moze też ta gra na czas i zabawy proceduralne.
Dużo jednak dałbym, by wiedzieć, czy i ile ma tu do powiedzenia IDM bezposrednio lub posrednio.
Czekam na najblizszy raport o udziałach.
Nie pasuje mi do twej teorii jednak to, czemu przed ostatnim walnym były rezygnacje w bomiwładzach, bo to wyglada (z punktu widzenia twej teorii, a nie indywidualnych decyzji osób zainteresowanych) jak oddawanie pola walkowerem.
Nie neguje to oczywiści podstawowej przyczyny upadku bomi - beznadziejnego zarządzania, brak pomysłu spólki na siebie, brak pomysłu na restrukturyzację i jej wdrażania, brak pomysłu na pomysły ikonkurencji oraz kryzys na rynkach i biedniejący target... itd.
Moje pytanie brzmi - komu więc w zarządzie opłaca się forsować franczyzowy model ratowania bomi?
A co likwidacji - nadal uważam, ze tu już nie chodzi o pytanie "czy", ale "kiedy"?
(=kiedy i dla kogo bedzie to najdogodniejsze?)
Moje pytanie brzmi - komu więc w zarządzie opłaca się forsować franczyzowy model ratowania bomi?
Wg mnie odpowiedź jest prosta: Bomi miało do wyboru albo zniknąć z tych lokalizacji i zostać z niczym, albo tak jak teraz dogadać się i zostać z czymkolwiek. Duże znaczenie w tej strategii ma również fakt, że i PiP i Alma muszą oblizać się smakiem, bo prawdopodobie tylko na te lokalizacje się czaili. Z kolei franczyzobiorcy prawdopodobnie nie mieliby szans na przejęcie tych lokalizacji, bo nie mają marki na te galerie, także jest to swego rodzaju symbioza, którym pasuje wszystkim(Bomi, franczyzobiorcą, Galerią), tylko nie PiP oraz Almie ;)
Jaki plusy tego przedsięwzięcia:
- pewna kasa, nieobłożona żadnym ryzykiem(opłaty za logo są pewnie albo stałe, albo zależne od obrotów).
- brak umocnienia konkurencji w postaci PiP i Almy, ew. kogoś innego z tej półki ( co ważne jest w przypadku ew. odbudowania się w przyszłości).