Wiek wątków na forum, jedni wieszcza ogromne zyski inni wielkie straty ubranych. Czy z obecnej sytuacji możemy coś wywnioskować?
Mamy kilka scenariuszy:
- tzw odbicie zdechłego kota, weszła spoldzielnia/spekula ubrali "ulice" i zaraz banka pęknie , Elba upadnie i koniec gry
- dające nadzieję infa tj o przekroczeniu 5% oraz o w miarę korzystnych rozstrzygnięciach kilku kwestii z Orlenem - inwestorzy uwierzyli, że firma jest do uratownia...
W tym przypadku wątpię aby do 08.04 coś się wyjaśniło więc zostajemy z akcjami i czekamy na rozwój sytuacji - najwyżej papieru będzie więcej w domu
- i najbardziej optymistyczny, ktoś coś wie i rzeczywiście do 08.04 sytuacja firmy się zmieni diametralnie więc skuouje akcje za bezcen.
Bujając w obłokach może być tak jak ktoś już tu pisał : Orlen wie że przewali w sądzie więc lepiej przejąć mu ta firmę niż wypłacać zaległą kasę. Jako że Nasz narodowy Orlen jest teraz na topie i w grę wchodzi wielka polityka to doagaduje się z wierzycielami/spółkami skarbu Państwa i Elektrobudowa uczestniczy w nowym ładzie... Sąd to najmniejszy problem bo jak się ma władze to można wszystko.
I tu pytanie do Was, który z tych scenariuszy jest najbardziej prawdopodobny? Może jeszcze jakiś wchodzi w grę. W ostatnim oczywiście popuściłem wodze fantazji ale na tym forum robi to większość :)
Otóż odpowiem Tobie, a sam mam akcje i zamierzam je trzymać nawet po zdjęciu z GPW ze świadomością, że do 2025 roku być może nikt ich ode mnie nie odkupi na umowę cywilno-prawną i stracę 100% kapitału.
Otóż nikt nie wie jaki będzie scenariusz.
Kupowałem akcje po 30 zł i po 12 zł i 7zł.
Dlaczego? Bo jak firma, która jest niezbędna dla transformacji energetycznej może być w kłopotach? Jak firma, która wypłaca 10zł dywidendy rocznie może być warta 30, 12, 7 zł za akcję? Jak w dobie drukowania pięniędzy, pożyczek 0%, programów pomocowych covid jakaś firma (a zwłasza Elektrobudowa) może nie mieć kredytów na kapitał obrotowy i utracić płynność?
A jednak - firma ogłosiła upadłość, akcję były potem po 2zł, 1zł, a nawet 58 groszy.
Jak widać nic nie jest niemożliwe.
Dzisiaj nikt nie może ze 100% pewnością powiedzieć co będzie za 2 tygodnie albo 8 kwietnia.
Może akcje 30 kwietnia będą po 30 groszy a może za 100 zł.
Może ktoś kupi Elbę, może akcje zostaną rozwodnione jak na PBG, a może nie stanie się nic i spółka w ciszy zejdzie z GPW. A może w fajerwerkach i 1000% wzrostem wróci na giełdę? Przecież już jest chyba 400% wzrostu od początku roku.
Czyli radzisz mi żebym 20 k zł sobie tak utopil niech leży do 2025 r hm ciekawa propozycja dla mnie liczy się sprzedaj puki są tacy co biorą bo tu nikt nie wchodzi oprócz ulicy i spółdzielni jutro się najedzą i koniec zjazd
Stawiam tez na wykup przez Któregoś giganta albo Tauron albo Orlen w jednym i drugim przypadku bęą wyroki arbitrazowe korzystene dla ELBUDOWY. teraz toczy się wlaka o akcje komu się uda więcej zebrac zeby mieć moziwośc przejęcia dla siebie .
A zatem rozprawmy się z tematem jak czekista z czekistą.
Opcja 1. Zastawka spekulacyjna. Spółdzielnia i te sprawy. Proza życia giełdowego.
Opcja 2. Gra spekulacyjna z wykorzystaniem informacji poufnej o spodziewanych komunikatach z arbitrażu, które rozhuśtają emocje rynku ale de facto niczego nie zmienią w fundamentalnej sytuacji firmy. Materiał do przemyślenia dla KNF.
Opcja 3. Wykorzystanie informacji poufnej o politycznym rozwiązaniu problemu upadłej Elektrobudowy. Materiał do przemyślenia dla KNF.
Rozwinę szerzej wątek Opcji 3 z mojej perspektywy. Nawet gdyby Elektrobudowa wygrała w całości spór z Orlenem to i tak to co będzie miała po odzyskaniu wartości przedmiotu sporu nie wystarczy na zaspokojenie wszystkich wierzycieli w całości, a np. taki Orlen nawet gdyby nabył jednocześnie 100% akcji musiałby przysądzone pieniądze oddać syndykowi. Oczywiście będąc wyłącznym właścicielem Orlen mógłby zaproponować syndykowi "układ" polegający na renacjonalizacji Elektrobudowy dokładając to co będzie brakowało do spłaty długów, pozbyć się syndyka i odzyskać zarządzanie firmą. Przy okazji oczywiście będzie mogło powstać kilka starych rodów. Zdajecie sobie chyba sprawę, że taki myk musiałby wstrząsnąć podstawami obecnego układu politycznego (mamy jeszcze jakąś opozycję ) przy odpowiedzi na pytanie dlaczego nie podano Elektrobudowie koła ratunkowego w czasie gdy kolejne zarządy skamlały bezskutecznie o łaskę u Premiera, Naczelnika Państwa, ARP, PFR, etc. i w samym Orlenie. Afera prawdopodobnie zakasowałaby wszystkie dotychczasowe i nie można nawet wykluczyć (o ile taka fantastyczna intryga to prawda), że pomyślana jest właśnie po to aby obecną ekipę wysadzić z siodła.
Dla porządku i aby nie zostać zaciągniętym przed niezawisłe sądy wymieniam:
Opcja 4. Zamiłowanie do hazardu, intuicja, jasnowidztwo. W końcu każdy może podejmować decyzje co do ulokowania własnych pieniędzy, których nie podjąłby ktoś inny. Ja np. nie gram w kasynie ale są one pełne łowców fortuny. Większość wychodzi goła ale sa też tacy co nie.