Dam radę dla malutkich.... takich jak Ja..... W zeszłym roku zacząłem przygodę z GPW po kilkunastu latach przerwy..... Zakończyłem rok 2020 z plusem ok. 10% (rozpocząłem w listopadzie 2020)..... do września 2021 roku było tak sobie.... powiedzmy że nie było źle.... byłem na leciutkim plusie co ważne NA PLUSIE.... od dwóch miesięcy totalna porażka.... mam ok. -35-40% kapitału.... i niech mi nikt nie pierdzieli że nie wiem na jakie spółki wchodzić.... NAZWYCZAJNIEJ W ŚWIECIE TO SZULERNIA!!!!! marzę o tym żeby to odrobić, ale również biorę pod uwagę że straciłem to już bezpowrotnie... PO CO TO PISZĘ??? Dla "malutkich" którzy dysponują kasą rzędu do 200 tysi i po pierwszej euforii myślą że tu kasę zarobią... NIC BARDZIEJ MYLNEGO!!!! DUZI GRACZE MAJĄ POŻYWKĘ (zarabiają) WŁAŚNIE NA TAKICH JAK JA...... a że niekiedy komuś się uda wyciągnąć kasę z giełdy ... to jego szczęście....ZARABIA GPW, BANKI przez swoje prowizje i DUZI GRACZE! MALi są dawcami kapitału...... tyle w temacie. Mam nadzieję że ten wpis przynajmniej jedną osobę zniechęci do giełdy!
Kolega, widzę bawi się w trading - wiele operacji... To faktycznie zabawa dla dużych z szybkimi komputerami. Mali na giełdzie powinni raczej oszczędzać a nie grać. Poza tym to przed włożeniem jakichkolwiek groszaków trzeba poznać historię, technologie, prawo, perspektywy, możliwości, znajomości, zainteresowanie świata i jeszcze parę innych parametrów przynajmniej kilku spółek. Jeśli żadna z nich się nie spodoba to taką "orkę" trzeba wykonać od nowa aż coś wpadnie w oko. Potem trzeba ocenić prawdopodobięństwo osiągnięcia zamierzonych celów dla wybranych spółek, szukając negatywnych informacji. To akurat najtrudniejszy etap bo trzeba czytać "między wierszami" ze względu na mnóstwo troli gadających tylko w swoim interesie. Na tym etapie również może się okazać, że trzeba z wybranej spółki zrezygnować. Jeśli mogę coś doradzić to trzeba oglądać webinary i zadawać pytania oraz czytać raporty. Potem zastanawiać się nad tym co zarząd przekazał w oficjalnych informacjach a co powiedział bez słów. Każda giełda ma to do siebie, że można znaleźć jakieś perełki. Proponuję jednak szukać na NC a nie rynku głównym bo to co dojrzałe już nie rośnie a zysk {raczej skromny} będzie wynikał ze spekulacji lub zmian prawa. W pomnażaniu pieniędzy nie o to chodzi. Gdy w końcu jakaś/jakieś spółka się znajdzie i kupimy akcje to siadamy w fotelu, zarzucamy nogi na stół i mamy na wszystko "wyrąbane". Chodzi o to żeby nie zwariować gdy kurs będzie sobie "latał" do góry i do dołu. Taki początek trwa kilka, kilkanaście miesięcy. Co będzie dalej to niech każdy dopowie sobie sam. Pozdrawiam
Masz 100% racji, też tak miałem. Na początku fart jakich mało, po kilku tygodniach intensywnej gry 70% zysku. Z 10 tys PLN wyciągnałem 17 tys PLN. Pomyslałem, ale to proste no i wtedy się zaczęła jazda bez trzymanki. W sumie straciłem 30 tys PLN. Tak się ta zabawa skończyła.
To prawda. Mój pierwszy rekord to zarobienie w ciągu dnia 2 700 zetów. Tak mnie to podnieciło, że po 5 latach wtopiłem 80 000 zetów. To prawda, że GPW jest szulernią zwłaszcza, jeśli chodzi o działania zarządów części spółek. Myślenie nie boli. Boli głupia pazerność i totalny brak rozsądku. I instynkty stadne. Ludzie wtedy są w stanie kupić każdego giełdowego trupa.