czy nie jest dziwne ze innogenn dostaje umowe nie duzą i rosnie 15% a tu duze umowy stabilna produkcja i nic sie nie dzieje. Moze w tych testach jest jednak różnica na korzyść innogen. I jak rusza to BMX będzie miał problem?????
Synku, to proste. Każdy widzi, że BMX to spółka z doliny januszy. Obsługuje frytowanie i ma frytkowe dochody. Bez szans na otrzymanie jakiegoś sensownego kontraktu, czego dowodem jest x przetargów, które BMX przegrywa z polskim spółkami krzak, które są importerami testów abbotta. Pośrednicy BMX ledwo byli w stanie ugrać jeden kontark na milion zielonych za granicą co w sytuacji kiedy Covid jest w głównym natarciu, jest śmieszną sumą. Innogene ma coś ekstra i jeżeli uda im się przebić, to będzie to przedsięwzięcie, gdzie pojedynczy kontrakt wyniesie więcej niż roczny zysk frytkowego BMX. Oczywiście, jest też inny scenariusz w którym Inno wraca na poziom 5 złotych, ale potencjalni inwestorzy lubią ryzyko, więc jeżeli dziś kurs jest niski, to niektórzy są w stanie zaryzykować kilka złotych dla zysku rzędu kilkuset procent w krótkim czasie. A BMX, to przewidywalna frytkownica gdzie akcjonariusze modlą się o wygranie lokalnego przetargu za kilka milionów. Śmiech na sali
Ale z ciebie infestor, w sam raz zeby utopić kasę w takiej infogenie. Nic dziwnego ze prezes marzyciel tego infobalona lapie tylu pelikanów na lipne infa
Piszesz "synku" i już wiadomo że z doliny Januszu to ty jesteś. W dodatku opalanej węglem. Poczytaj o BMX albo spadaj stąd. Chyba że dym z węgla na Śląsku blokuje internet i zabija szare komórki.
Wiekszych bzdur i bredni dawno nie czytałem.Z pewnlścia będziesz dobrym dawcą kapitału.Takich nam tu trzeba...straca całą kase a potem płacz i zebów zgrzytanie.Tos mnie rozbawił do łez swoją ANNAL Izą....
Dnia 2021-01-11 o godz. 14:17 ~RafałPietkun napisał(a): > Widzę, ze od razu zlecieli się stali bywalce, ameby bez akcji. Jest Miki, Prezesina vel cieciu. Brakuje tylko ola i rozsądnego pajacyny:)
Jestem tu Leszczu w przeciwieństwie do ciebie od marca.....Faktycznie masz chyba daleko do łba...
Dnia 2021-01-11 o godz. 14:36 ~RafałPietkun napisał(a): > Czyli twoja ksywa nie jest przypadkowa. Typowy koczujący menel, który liczy, że wpadną mu drobne na małpeczkę:)
Jeżeli drobnymi nazywasz zakup nowiutkiego Nissana X-triala T32 za akcje Biomaximy to zdrowo odjechany musisz być.Zmień synek dealera bo towar który wciągasz zaburza ci normalny tok myslenia.Pojawiłes sie tutaj jak smród po wylewie Czajki do Wisły,i niedługo znikniesz w swojej norze jak wczorajszy Kac...Nie pozdrawiam..Paszoł won...
Wystarczy, że jest taki Warren Bełkot jak Ty, który woli umowy o wartości niespełna 0,6 mln zl niż te o wartości 1 mln USD. No cóż, każdy ma to co chce. A to, że na dniach szykuje się ESPI o grudniowym kontrakcie we Wrocławiu na blisko 4,5 mln zł to przecież mały pikuś dla takiego Janusza.
Dnia 2021-01-11 o godz. 14:03 ~RafalPietkun napisał(a): > Synku, to proste. Każdy widzi, że BMX to spółka z doliny januszy. Obsługuje frytowanie i ma frytkowe dochody. Bez szans na otrzymanie jakiegoś sensownego kontraktu, czego dowodem jest x przetargów, które BMX przegrywa z polskim spółkami krzak, które są importerami testów abbotta. Pośrednicy BMX ledwo byli w stanie ugrać jeden kontark na milion zielonych za granicą co w sytuacji kiedy Covid jest w głównym natarciu, jest śmieszną sumą. Innogene ma coś ekstra i jeżeli uda im się przebić, to będzie to przedsięwzięcie, gdzie pojedynczy kontrakt wyniesie więcej niż roczny zysk frytkowego BMX. Oczywiście, jest też inny scenariusz w którym Inno wraca na poziom 5 złotych, ale potencjalni inwestorzy lubią ryzyko, więc jeżeli dziś kurs jest niski, to niektórzy są w stanie zaryzykować kilka złotych dla zysku rzędu kilkuset procent w krótkim czasie. A BMX, to przewidywalna frytkownica gdzie akcjonariusze modlą się o wygranie lokalnego przetargu za kilka milionów. Śmiech na sali
powiem tatko, ze coś jest w tym co piszesz. Z frytowaniem przesadzasz. Gdyby testy bmx były konkurencyjne z importowanymi, bmx musiałaby więcej ich sprzedawać. Oczywiście może mają problem z sprzedażą /pośrednikiem. To możliwe. Handel zawsze ma ten temat rozpoznany. Nie wykluczam dobrego produktu IGN ale jeżeli tak jest to dlaczego brak jest inwestorów. Poza silną i aktywną grupą spekulacyjną, również zdolności firmy do podpisywania umów o współpracy nie widzę działań zarządu zmierzających do realizacji produkcji. Z pewnością emocjonalne wypowiedzi zarządu nie służą biznesowi. Z innej strony strony gdyby produkt był przekonujący to nie jedna duża firma/fabryka podjęła by się współpracy w PL lub poza. I wtedy prowadzący/pośrednik też by sie znalazł. A tak nie jest. Jak zwykle czas pokaże. Jedno jest tu pewne. BMX straci sporo o ile IGN zacznie sprzedawać.
No nie trzeba być omnibusem żeby domyślić się o co chodzi Wojtusiowi i Rafałkowi.
Po pierwsze są bardzo troskliwi o nasze interesy i nie lubią frytek, ale polecają "inno"
Po drugie cieźko już ubrać leszcza na infogene. Obserwałem z ciekawości co tam się dzieje, ponieważ szulernia tam piękne zagrywa. A było tak...z rana przed info po taniości jeszcze szły spore pakiety ( insajderzy i kolarze). Po bodbitce na 25 szło bokiem i nie było za wiele chętnych kaczuszek, wiec zmieniono strategie i standardowo zaczęło się sypanie z wora do wora na zachętę tworząc sztuczny popyt. A na forum jak to na forum...trolle wypełzły swe obślizgłe włochate odwłoki aby obwieszczać swą niekwestionowaną i obwieszczoną przez nieśmiertelnego bossa prawdę !
I już nic nowego ;-)
Ps. Trzeba przyznać że trolle weszły na nowy poziom, takie głupio mądre teraz. Żadnego buhhahuaha, "spułka" itp. Leci do was Props ala klops. Bye
raczej obstawiałbym, że w kraju Najmana, Kaczyńskiego i Bayer Full mamy problem z tym, że 50% społeczeństwa nie rozumie podstawowych spraw, a co dopiero różnic między firmami na giełdzie takimi jak Biomaxima i Innogene. Oczywiście nie wspomnę już o umiejętności czytania raportów oraz wyników finansowych.