Wg mnie gra jest warta świeczki. Jest sobie jakas firmeka która od kilku lat coś obiecywała i nie realizowała planów. Większość straciła do niej zaufanie więc obroty były jak w warzywniaku. Czy ufać po raz kolejny?
Wg mnie INC i plw nie wchodziłby w akcjinariat gdyby nie miały jakichś długofalowych planów.
Może kluczem jest tu jednak pani B?
Jak powszechnie wiadomo, dobrze jest mieć dojścia, znajomości...
Dziwi mnie też ta oficjalna współpraca z GPW (tzn dziwi że akurat wybrali bitevil do tego).
Wszystko wg mnie składa się na jakiś ciekawy projekt o którym nie mamy pojęcia i na który sobie oewnie poczekamy trochę czasu.
Długi termin da zarobić - takie mam zdanie.
Jeżeli widzicie jakieś duże minusy mojego rozumowania piszcie
Popieram. W pełni. W najbliższych dniach jak znajdę czas to rozwinę wątek, bo przez te wszystkie śmieciowe posty ludzie się wykruszają a cenne akcje wpadają w ręce jakiś troli lub ich mocodawców. Niektórzy twierdzą że nikt nie podejmuje decyzji po przeczytaniu posta od obcej osoby na bankierze ale ja myślę że spokojnie co trzeci akcjonariusz jednak tak robi.
Tu akurat wbilem przy 1.3, większość kupiłem po 1.57, dobrałem jeszcze po 3.8, jutro też dobiore jak sie uda. Na dentamed 0.16, na inbook 1.9, na mode 1.3. Wszystko poszlo o jakies 300 lub wiecej % w górę(inbook i mode zdazyl juz spasc) i nikt nie musial mnie do tych spółek namawiać, defakto jak wchodzilem w Bitevil czy Dentamed obroty były często na poziomie 1 tys zł a na forum tych spółek pojawial sie jeden post raz na kilka dni. Wiec odpowiedz na twoje pytanie brzmi: nie.
Niemniej jednak istnieje typ inwestora ktory wejdzie w spółkę dopiero jak ktos go nagoni, lub w drugą storonę - nie wejdzie w spółkę bo przeczyta kilka negatywnych postów. A wy to dobrze wiecie i dlatego szkalujecie BIT i naganiacie na spadki, by nazbierać jak najwiecej akcji przed wybiciem.
Słuchaj trolu, kupiłem za 0.16 i dobrałem później trochę za 0.28 a sprzedałem po 0.5. Lekko 250 % zysku. Zostawilem sobie groszowy pakiecik by pamiętac o tej spoleczce. Gdyby nie rozprawa sądową to pewnie by już po 1 zł śmigało albo i lepiej ale na daną chwilę nie chce mi się tam do kwietnia, albo i dłużej, czekać. Zarobiłem? Zarobiłem. Nie ma się z czego śmiać groszołapie.
No i właśnie dlatego opuściłem poklad jak było po 0.5. A i jeszcze amrest kupiony w pazdzierniku/listopadzie po 13.6 i sprzedany niedawno po 25. Wiedziałem że jeszcze urośnie ale są spółki gdzie będzie można większy % wyciągnąc i w dodatku szybciej - a konkretnie to dokupiłem jeszcze Codeaddict.