ciekawe jak długo spółka z takimi przychodami będzie wyceniana poniżej 100mln, a było już 250mln, panowie S. nie zależy Wam na wyższej wycenie, nie wierzycie w swoją firmę...?
Tak długo jak będą zarabiać 10-15% jako montownia nie liczyłbym na zyski wykładnicze jak na rynku gier.
Własne IP widzę, że weszło już do języka inwestorów. Dobrze że nie muszę sam już naganiać tematu.
W mojej ocenie niema przesłanek (sensownego IP ) do zakupu akcji.
Jeśli IP to horrory z bloobera to ja dziękuję.
Teraz już kompletnie nabajdurzę:
Żeby zrobić film samodzielnie nawet z założeniami tych wirtualnych produkcji (teatralne monolokacje) to koszt jest powyżej zdolności gotówkowych platige .
Przekonaliśmy się o tym wielokrotnie przy legendach Allegro , Farimie i żałosnym biznesowo filmie dokumentalnym ADOL.
Jak zobaczycie, że Platige macha w powietrzu pękiem 10-25 mln złotych lub więcej, to może to być przesłanka do zakupu. Zaznaczam że powinny to być własne pieniądze a nie ze sponsoringu (Allegro)
Jeśli pieniędzmi będzie machać sam Bagiński to nie ryzykowałbym pieniędzy bo Tomek może(co już zrobił z Dukajem) film samodzielnie poza PLI.
Tutaj znów się uśmiechnę do Pana Bagińskiego. Może jednak „Bagiński Films”zamiast toczyć się ze „wielofunkcyjnym” scyzorykiem??
Ludzie za Panem pójdą, kapitał też.
Twoje argumenty są bardzo sensowne, nie bez powodu po raz kolejny używam określeń przez Ciebie stworzonych, natomiast Ty trochę niepotrzebnie to po raz kolejny ten fakt podkreślasz.
Własna gotówka w wysokości 25 mln daje 6 zł czystej wartości na akcje co naturalnie już by podbiło wycenę. Akumulacja gotówki przez pli jest bardzo wyraźna. Pytanie co jest jej celem?
Jako coraz skuteczniejsza i bardziej rentowna "montownia"w moich oczach bardzo zyskują. Niestety nie byłem na walnym ale Żbikowski z wywiadów wydaje się człowiekiem godnym zaufania.
Mówiąc kolokwialnie, niech dalej robią co zaczęli. Wycena spółki i tak powinna pod to w perspektywie czasu rosnąć, własne ip lub projekt o którym wspominali w ostatnim wpisie jeżeli okażą się prawdą mogą nam zafundować bardzo szybkie wzrosty kapitalizacji o ile okażą się prawdą.
Ja ten fakt podkreślam jak mantrę nie bez powodu. Spółka kreatywna to cholernie nietypowy byt. To biznes podobny do poszukiwania złota na Alasce. Wyjątkowość polega na tym że to spółka akcyjna.
Choć uważny jestem za marudę i czasami dosłownie i celowo neguje strategie,którą prezentuje od lat Platige i niestety pogłębia stan rzeczy nowy prezes.
PLI to nie scyzoryk szwajcarski tylko dwuręczny topór z jednym ostrzem, które nazywa się animacja. Wszystkie „przystawki” i próby wejścia w jakieś dziwaczne inwestycje pogarszały sytuacje spółki. Zlota się szuka,a nie próbuje zarobić na usługach dla górników.
Obrazując sytuacje w filmowy sposób, mamy teraz wielkiego wojownika bez głowy(IP) z największym pier%£nięciem na rynku animacji (Toporem).
Tymczasem prezes Żbikowski dywersyfikuje zyski na dziwne inwestycje jak lata temu robił to duet SIS. kamery powtarzalne (Milo) i mocupy pod wynajem.
Teraz jest nawet gorzej zamiast inwestować w technologię wchodzą w jakieś relacje z kosmiczną liczbą podmiotów rozmydlając zyski i autorstwo ewentualnego sukcesu. Na rynku niema takich projektów które wymagałyby by 5 różnych firm żeby nagrać 10minut obrazu z Unreala na mini ściance.
Takie projekty z zyskiem robi conajmniej kilka firm w Polsce nie wspominając Ukrainy Czech i Niemiec.
Dlatego powtarzam że to nie tedy droga i bezsensowne koszty trzeba ciąć.
Czas parków rozrywki, teatrów, gali i widowisk sportowych minął.
Gdzie jest wartość ?
Jedyną osobą która tworzy produkty z działaności intelektualnej jest Bagiński, który zamienia książki na adaptacje filmowe.
Problem polega na tym, że nawet on sam widzi, że nie potrzebuje do tego Platige Films.
Platige jest potrzebny jedynie jako zaplecze VFX i lewar finansowy.
Niema cash flow ponieważ z dużym prawdopodobieństwem działy jak Platige Events i Broadcast, a ostatnio reklama generują koszty. I to nie tylko finansowe ale i wizerunkowe.
A dokładnie rzecz ujmując „liberalno- lewicowe” agencje nie chcą robić z pupilami Kurskiego. O tym mówi się nawet w branży poza granicami Polski.
Dywersyfikacja za wszelką cenę nie jest tym czego brakowało PLI. To właśnie podziały wewnętrzne toczą tą spółkę.
Żbikowski może posprzątał ( w co wątpię) sprawy w księgowości ale nadal podąża wydeptanym szlakiem różnorakich tandetnych produkcji które potem generują koszty.
To jest moje stanowisko. Skupić się wokół jedynego dobrego produktu jakim jest animacja i film. Kasę zaoszczędzić radykalnymi cięciami kosztów upadłych branż.
Covid to nie przekleństwo dla filmów i gier czego nie można powiedzieć o eventach i reklamie tv.
huehue, ty się lepiej przyznaj skąd te żale do pli? naprawdę napisałeś już setki razy to samo, że spółka nie warta jest zainteresowanie inwestorów hehe, dokładnie tak jakby wszystkie spółki na gpw były wyceniane obiektywnie bez dyskonta czy, premii po ilości gotówki w kasie czy, też zyskach na dziś, dokładnie tu i teraz.... to absurdalne co piszesz do tego opinie o tomku bagińskim kompletnie nietrafione i nieprawdziwe cyt ''Problem polega na tym, że nawet on sam widzi, że nie potrzebuje do tego Platige Films'' kiedyś miałem tę przyjemność, aby z baginsem porozmawiać i wiem, że wszystko co robi podporządkowane jest pli projekt z dukajem to mały serial, którego pli nie maiło zamiaru robić i o to się nie starało, zresztą mało tam jest vfx niezasadnie wydaje mi się wchodzenie do głowy tomka i robienie wiwisekcji jego mózgu jak jakiś kaszpirowski ale, o jednym trzeba pamiętać: pan bagiński to nie zwykły najemny pracownik etatowy, a współzałożyciel obecnej grupy platige image do tego pełni funkcję dyrektora kreatywnego spółki oraz zasiada w radzie nadzorczej wreszcie: jest trzecim co do wielkości udziałowcem grupy z pakietem prawie 10% akcji! i logicznym jest, że tutaj będzie budował wartość i wykorzystywał potencjał swojego mózgu, aby w końcu kapitalizacja jego pakietu była na właściwym miejscu nie zgadzam się z sugestiami przedstawiającymi go jako kogoś marzącego o swoim biznesie, coś na kształt legendarnego kobyleckiego tylko przypomnę, że ten ostatni został wyrzucony przez spółkę tak więc, wszelkie spekulacje w kierunki baginsa są nietyczne ostatnia rzecz to biznes grupy, nawet bez ip dobrze uporządkowana spółka serwisowa może świetnie zarabiać i również byc fajnie wyceniona, w tej branzy naprawdę jest co robić i żale gościa o nicku huehue niewiele tu zmienią obecna sytuacja sprzyja treściom cyfrowym, poza tym pandemia nigdy nie trwa wiecznie a średnio ok 2 lat zbudowanie pozycji do skoku w górę - dziś jest dokładnie taki czas kapitalizacja faktycznie niska dezawuowanie faktów niewiele zmieni, zresztą tak jak pisanie naszych postów, ale ktoś, kto nie ma akcji i nie zamierza ich mieć, przesiadujący na forum pli i piszący o tym jaka spółka jest ''be'' i bez potencjału jest gościem...mocno podejrzanym ps> spółka ma w jakiejś nieodległej przyszłości plany przeniesienia na rynek podstawowy i wydaje mi się, że w momencie przyspieszenia tego scenariusza tutaj zaczną się dziać naprawdę ciekawe rzeczy...
hue hue napisał... "A dokładnie rzecz ujmując „liberalno- lewicowe” agencje nie chcą robić z pupilami Kurskiego. O tym mówi się nawet w branży poza granicami Polski."
białoczerwony napisał: cyt ''I wiadomo skąd się wziął pan hihi'' hihi, może huehue to niebinarny inwestor? swoją drogą: takie wynalazki jak chłop z jajami nazywający się margaret to już gruba przesada chłopak ma dziewczynę, a z zadymy wkoło swojej osoby zrobił sobie sposób na zycie, wszelkie fundacje wspierają go finansowo... quo vadis świecie współczesny?!