Ja ten fakt podkreślam jak mantrę nie bez powodu. Spółka kreatywna to cholernie nietypowy byt. To biznes podobny do poszukiwania złota na Alasce. Wyjątkowość polega na tym że to spółka akcyjna.
Choć uważny jestem za marudę i czasami dosłownie i celowo neguje strategie,którą prezentuje od lat Platige i niestety pogłębia stan rzeczy nowy prezes.
PLI to nie scyzoryk szwajcarski tylko dwuręczny topór z jednym ostrzem, które nazywa się animacja. Wszystkie „przystawki” i próby wejścia w jakieś dziwaczne inwestycje pogarszały sytuacje spółki. Zlota się szuka,a nie próbuje zarobić na usługach dla górników.
Obrazując sytuacje w filmowy sposób, mamy teraz wielkiego wojownika bez głowy(IP) z największym pier%£nięciem na rynku animacji (Toporem).
Tymczasem prezes Żbikowski dywersyfikuje zyski na dziwne inwestycje jak lata temu robił to duet SIS. kamery powtarzalne (Milo) i mocupy pod wynajem.
Teraz jest nawet gorzej zamiast inwestować w technologię wchodzą w jakieś relacje z kosmiczną liczbą podmiotów rozmydlając zyski i autorstwo ewentualnego sukcesu. Na rynku niema takich projektów które wymagałyby by 5 różnych firm żeby nagrać 10minut obrazu z Unreala na mini ściance.
Takie projekty z zyskiem robi conajmniej kilka firm w Polsce nie wspominając Ukrainy Czech i Niemiec.
Dlatego powtarzam że to nie tedy droga i bezsensowne koszty trzeba ciąć.
Czas parków rozrywki, teatrów, gali i widowisk sportowych minął.
Gdzie jest wartość ?
Jedyną osobą która tworzy produkty z działaności intelektualnej jest Bagiński, który zamienia książki na adaptacje filmowe.
Problem polega na tym, że nawet on sam widzi, że nie potrzebuje do tego Platige Films.
Platige jest potrzebny jedynie jako zaplecze VFX i lewar finansowy.
Niema cash flow ponieważ z dużym prawdopodobieństwem działy jak Platige Events i Broadcast, a ostatnio reklama generują koszty. I to nie tylko finansowe ale i wizerunkowe.
A dokładnie rzecz ujmując „liberalno- lewicowe” agencje nie chcą robić z pupilami Kurskiego. O tym mówi się nawet w branży poza granicami Polski.
Dywersyfikacja za wszelką cenę nie jest tym czego brakowało PLI. To właśnie podziały wewnętrzne toczą tą spółkę.
Żbikowski może posprzątał ( w co wątpię) sprawy w księgowości ale nadal podąża wydeptanym szlakiem różnorakich tandetnych produkcji które potem generują koszty.
To jest moje stanowisko. Skupić się wokół jedynego dobrego produktu jakim jest animacja i film. Kasę zaoszczędzić radykalnymi cięciami kosztów upadłych branż.
Covid to nie przekleństwo dla filmów i gier czego nie można powiedzieć o eventach i reklamie tv.