W sumie w środę poleciały cztery maszyny, każda z kompletem pasażerów, po 188-189 osób, w tym po 50-60 dzieci – zapewnia członek zarządu Enter Aira Andrzej Kobielski. Były to maszyny wynajęte przez spółkę TUI Poland.
Przewoźnik zakłada trzystopniowy powrót do działalności operacyjnej – pierwszy etap obejmuje rejsy od 1 do 9 lipca, drugi od 10 do 14, a kolejny od 15 lipca. – Liczymy, że rezerwacji będzie przybywać, szczególnie, kiedy wrócą z wakacji pierwsi zadowoleni klienci. Szacujemy, że w sierpniu latać będzie już 50-60 procent naszej floty (składają się na nią 22 boeingi 737-800 i dwa 737 MAX 8) – dodaje.
Enter Air obsługuje największych polskich touroperatorów, którzy już w pierwszym tygodniu lipca zdecydowali się w całości wziąć na siebie wypełnienie samolotów. – Zarówno Itaka, jak i TUI oraz Rainbow miały dobrą sprzedaż przed pojawieniem się pandemii, pierwsze samoloty leciały pełne – tłumaczy Kobielski. Ale zaznacza, że na początek wznawiane są rejsy do miejsc najpopularniejszych wśród polskich turystów.
Zakładaja 50%, a bedzie 60-70%. Polaniecki zawsze ostrożnie dobiera prognozy, by potem jednak mieć lepsza wiadomość do przekazania. Byli przygotowani na uziemienie samolotow do konca roku, a kurs nadal rósł. Za dwa tygodnie zobaczymy zysk za 1Q, wtedy rynek zweryfikuje Enter na tle konkurencji.