w swoim imieniu jakby kupowali po ostatnich cenach to by :
Akcjonariusz, który w okresie 6 miesięcy po przeprowadzeniu wezwania ogłoszonego zgodnie z ust. 1 lub 2 nabył, po cenie wyższej niż cena określona w tym wezwaniu, kolejne akcje tej spółki, w inny sposób niż w ramach wezwań lub w wyniku wykonania obowiązku, o którym mowa w art. 83, jest obowiązany, w terminie miesiąca od tego nabycia, do zapłacenia różnicy ceny wszystkim osobom, które zbyły akcje w tym wezwaniu, z wyłączeniem osób, od których akcje zostały nabyte po cenie obniżonej w przypadku określonym w art. 79 ust. 4.
w sumie łatwo udowodnić, że teraz to słup skupował Jeżeli cena drugiego wezwania będzie niższa niż ostatnie wybicie zrobione przez tego zbieracza, to znaczy że był słup i Cordia wie, że ten słup sprzeda jej klucz do przymusowego wykupu poniżej ceny swojego niedawnego zakupu,
Postaram się aby KNF sprawdził, czy ten "szaleniec rajdu" z 3,20 na 4,90 pln odpowiedział na wezwanie - przecież będzie miał znaczny pakiet i do tego ostatnio zebrany
Na razie trzeb zakładać uczciwość, że Cordia nie skupuje ( bo to samobój finansowy) i nie ma słupa i będzie wysoka oferta
W założeniu "jedynie" przeszkadza dotychczasowa historia emisji i działań zarządu
Inny wariant, to czekanie 6 miesięcy i odkupienie od szwagra, a reszta w przymusowym - choć wtedy nadal pozostaje problem wyceny godziwej - byłoby trudno uzasadnić niżej niż 4.90 pln (czyli max hipotetycznego słupa)
na Ciebie można liczyć, to już wiemy - masz jakąś wypaczoną wiedzę co do obecnych systemów analizujących (np. służb fiskalnych, banków itp. podmiotów) i wychwytujących np. wątpliwe prawnie transakcje - co innego chęci do udowodnienia i chęć zainteresowania, ale to inna bajka, choć na to tez są sposoby - tak jak w dopingu i sporcie.
Jeżeli słup to tak, bardzo prosto, transakcje są wyjątkowo bogato udokumentowane co do wolumenów, czasu zleceń/transakcji itp parametrów oraz stron transakcji - a algorytmy analizujące wypluwają co sekundę różne dane i wskazania, to czy ktoś się tym zajmuje wynika z procedur, czasu ..i jak zwykle ludzkich chęci.
Twój śmiech i wątpliwości ma takie samo podłoże jak to, że nadal dla niektórych suwerenów FB, google itp. podobne podmioty nie wiedzą co oglądasz, co chcesz kupić, o czym gadasz i na kogo głosowałeś itp...bo niby jak? skąd? przecież tylko raz na messengerze napisałem, że lubię Maliniaka