Parę dni temu pisałem, że większość firm zrezygnuje z kart, to część nie wierzyła i dalej pisała, że kurs będzie rósł :) Wystarczyło wyjść z jakąś sensowną propozycją do biznesu - podzielić się kosztami po połowie albo coś w tym rodzaju, to nie - ćwiczenia online :) Skoro szkoły mogą, to my też :) I teraz zostali z kosztami stałymi siłowni, personelu zarządzającego i ze znikomą częścią przychodów. Może parę miesięcy da się przetrwać, ale najważniejsze pytanie, to jakie będą relacje z biznesem po wirusie? Każdy tak od ręki podpisze znowu umowę?
A czytałeś komunikat? Firmy mają prawo zawieszać karty lub dostać 50% upustu w okresie pandemii, mając ofertę online, Player, audiobooki itp Finansowanie branży jest kluczowe, ponieważ jeśli wszyscy zawieszą karty - cool, ale do czego będą wracać za 3 m-ce? Multum obiektów bez Benefitu po prostu padnie, nie będzie do czego wrócić. Wjedzie JV do Polski, skupi kluby za grosze i zaora nas np. niemiecka sieciówka.
Do czego będą wracać? A co to obchodzi firmy w kryzysie? I czy nie zgadza się coś w danych dotyczących rezygnacji? Jak nie byłoby Benefitu, to albo ktoś wejdzie w ich buty albo firmy nie będą musiały finansować takiego czegoś jak sport.
A co to za pokrętna logika i dziwne rozumowanie.
Rynek fitness może fuknjonować bez Benefitu. To ludzie ćwiczący determinują czy klub odnosi przychody czy tez nie.
Benefit jest tylko pośrednikiem.
Dopóki finalny konsument będzie chciał korzystac z oferty basenów czy klubów Jogi dopóty Kluby będą generować przychody.
Tylko i wyłącznie przyzwyczajenia konsumentów, które nagle z przymuszonej woli się zmieniły (kluby odgórnie zamknięte) determinują obecny stan rzeczy. Benefit jest tylko elementem w pionowym łańcuchu dostaw na Rynku, z którego usług nie można obecnie korzystać. Wszyscy tracą, jedni więcej drudzy mniej. Ale nie piszmy, że gdyby nie Benefit to by się kluby Fitness nie utrzymały, bo to nie jest prawdą.
A straszenie jakimiś ogromnymi akwizycjami przez zachodnie spółki to jakieś nieporozumienie. Ten problem nie jest natury lokalnej, a globalnej i wszyscy gracze na rynku się z nim borykają - te spółki mają swoje problemy przychodowe i płynnościowe - skąd nagle kasa i zgoda na rzekome akwizycje?
Wytyka Pani innym brak myślenia ale czy Pana logika na pewno dużo lepsza? :-))
Typowe szukanie wymówki kogoś kto popełnił błąd i nie potrafi się do niego przyznać :-)
Dziękujemy za Twoje akcje, które mogliśmy odkupić za pół darmo :-)))