4 dni urlopu na wsi i prace ogrodowe Panie kolego:) Jak jest każdy widzi a dokąd nas to zabierze (mam na myśli posiadaczy akcji) to zobaczymy. W ogólne nie wiadomo gdzie będzie Polska, Europa i świat za parę tygodni czy miesięcy. Będę wrzucał do wora co miesiąc jak dotychczas, nawet, a może tym bardziej jak będzie po 10.
I dostałem dziś telefon, że mój kolega z pracy sprzed paru lat, rocznik 1976 nie obudził się po operacji jelita i nie żyje. Żona i dwójka dzieci..... To są dramaty.
jak to jest tobik sprzedać akcje na górce i udawać ynwestora uśredniającego w nieskończoność a jak będzie na samym dnie to ogłosisz że już nie masz tych akcji i znikniesz z forum , takich cwaniaków na nie jednej spółce pełno
Przykro mi kolego ale się bardzo mylisz. Nie po to zbierałem te akcje przez 3 lata i nie po to jutro jak wjedzie pensja będę kupował dalej. Szybciej ciebie tutaj nie będzie niż mnie. Ja mam swój plan i będę go realizował cały czas dalej.
Uśrednianie w dół na stracie jest kompletnie bez sensu jak źle się dzieje w spółce. Tutaj mamy krach na giełdach, który może być co prawda dużo większy ale kiedyś minie. Więc jest to okazja inwestycyjna, mega okazja.
Do eheh,ci którzy kupowali akcje spółek dywidendowych są wciąż (jeszcze)na plusie lub na niewielkim minusie.A Celiny w tamtym czasie nie było jeszcze na GPW.Ja sukcesywnie będę dokupował akcje dobrych fundamentalnie spółek na spadkach.Cóż,nadzieja umiera ostatnia.Pozdrawiam wytrwałych i twardych inwestorów.
1. Wycenę mamy sprzed przejścia esketaminy do II fazy badań klinicznych i sprzed wejścia kilku nowych cząstek do pipeline'u. 2. Jeśli chodzi o wpływ koronawirusa na Celon, to a. w biznesie generyków co najmniej część substancji aktywnych pochodzi z Chin (na pewno walsartan), więc zakłócenie łańcucha dostaw może (tymczasowo) wpłynąć na możliwości wytwórcze spółki a przez to spadek sprzedaży. b. Zastanawiam się, czy kwarantanny nie będą oznaczać konieczności przerwania i rozpoczęcia od nowa badań klinicznych, bo pacjenci i lekarze będą musieli zostać w domach, ale chyba nie, bo kwarantanna kwarantanną, ale przecież chorzy muszą mieć badania i brać leki, a lekarze leczyć chorych...
Generalnie Warren Buffet by raczej dokupował w takich sytuacjach, jeżeli wierzyłby w spółkę... Ja wierzę i dokupiłem, ale oczywiście każdy podejmuje decyzję samodzielnie. Tym bardziej, że jeśli panika się utrzyma, to bardzo możliwe, że będzie można kupić jeszcze taniej, ale trafić w dołek idealnie też się nie da...
I oczywiscie dokupuja...jakos nikt nie powie ( a co dopiero udowodni) ile i za ile.Ci wszyscy tutejsi superiwestorzy tratowali sie czmychajac na ile klawiatura pozwalala.Juz slysze gdy zdarza sie wzrosty jakie to superinwestycje taki pkc i inne bystrzachy poczynily .Panda nie nudzi ci sie ta opera mydlana z “ kaszubem”? Wiecie co ten facet stworzyl? Wymyslil sobie, ze mnie gdzies na jakims portalu powiatowym odkryl na pomorzu, hehe i tak mu sie ten pomysl spodobal,ze uwaza to za gag stulecia. A on sie uwaza tu za starego wyjadacza gieldowego. Takie tu jinwestory plasaja.Poprostu awangarda. Nic tylko wsysac cenne prognozy insiderow inwestowania.
Tobik będzie kiedyś b. bogaty. To mega mocny bulldog, ale jest w dobrej spółce i ma tą zawziętość. On ma nieracjonalne zachoania naet dla niektórych długoterminowców, ale wie co robi. Nie mam już celona, czekam na niższe ceny, jednak uważam że Tobik mimo "dziwnej" staregii jeśli nie zwariuje od wirtualnychh spadków, spije za jakiś czas słodką śmietanke...I na wszystko będzie parzył z ze zdrowym dystansem.
pkc -tak dla Twojego przypomnienia i żeby zachować pewną chronologię wydarzeń jak już tak martwisz się o mnie-w grudniu pisałem ,że wyszedłem z celiny.Nie była to jakaś super średnia ale te 43 zeta mnie akurat wystarczyło.Powiem więcej na chwilę obecną nie widzę powodów żeby wracać.A łapanie noży zostawiam "twardzielom" Natomiast "dzięki" swoim wpisom ewidentnie jawisz się jako postać tragikomiczna tego wątku.
Zasadniczy jest punkt odniesienia na linii czasu, co było lub będzie dobre lub złe oceniasz po fakcie. Prawej strony wykresu nie znasz. 43 w styczniu bylo słabe. Dziś jest całkiem dobre. Z tym że po 44 to ja sprzedawałem w lutym, a o zarazie w grudniu to nie miałeś pojęcia. Sprzedałeś i tyle, raczej bez specjalnego powodu.
Post factum to twoje pisanie. I za jakiś czas i ten twój post będzie jak zeszłoroczny śnieg. A jeśli groteska ma dostęp do informacji poufnych i wie o ruchach w spółce to ktoś powinien się tym zająć.
Prawda na temat koronawirusa jest taka, że kryzys jest mocny, panika i przecena się zaczęła i nie wiemy ile to potrwa, jakie będzie to miało skutki dla gospodarki. Jedno jest pewne, że umieralność jest relatywnie mała i skutki będą raczej nie w ludziach ale w gospodarce która może zapachnieć recesją i to na jakiś bliżej nie określony czas. Wniosek jest jeden: Przez cały ten okres, ile by nie trwał akcje będą tanie albo jeszcze tańsze niż dziś co jest w przypadku dobrych spółek okazją inwestycyjną, okazją do zbicia kapitału a raczej zysku, powiększenia pozycji i tym podobnych ruchów. Jak ktoś uważa, że trzeba wyjść z akcji na pozycję cash, to też dobry pomysł (może) ale po to żeby wejść ze zdwojoną siłą w dołku. Jedni wchodzą i wychodzą, inni powiększają pozycję systematycznie dobierając. Mamy czarnego łabędzia ale nawet jak by to był krach finansowy to tok mojego rozumowania byłby taki sam. Wszystko dzieje się w cyklach i po okresie względnego spokoju mamy korektę, która jak każda jest okazją do kupowania. Jeśli ktoś myśli inaczej jest w błędzie. Psychologia ludzi jest zastanawiająca. W jednej z książek o inwestowaniu przeczytałem taką prostą i pouczającą historyjkę: Jak w markecie rzucą papier toaletowy za pół ceny to zrobisz? Zakupy pod dach na pół roku. A jak akcje są tanie na giełdzie i są mega okazją to już ich ludzie nie kupują w swojej masie. .. Dlatego pozdrawiam stawiając nowe zlecenie na jutro. Jak spadnie za miesiąc to się ustawię po 25, po prostu:) I do wora!
Tobik - nie tłumacz się bo to Twoja kasa.Zadaj sobie jednak pytanie jakie argumenty przemawiają za kupowaniem w tej sytuacji?Bo jest taniej?Zawsze może być jeszcze taniej.
Odpowiedzią na to jest pytanie jak się kupuje. .. Czy ktoś ma przygotowaną kasę na mega zakup czy skubie jak ja co jakiś czas. Jak masz zapakować mega kasę to musisz starać się zrobić to jak najlepiej i jak najniżej. Ja kupuję poniżej mojej średniej na CLN więc robię tanie zakupy, a czy po 35 czy po 30 to w długim terminie jest bez znaczenia. Nigdy nie wyczujesz dołka, nigdy.
Każdy ocenia sam indywidualnie jaką spółkę lub spółki wybrać do portfela. Jak ktoś nie ocenia tak Celonu to ma świetną okazję do zakupu w dobrych cenach innych spółek bo wszystko z dnia na dzień robi się coraz tańsze.
Ryzyko na giełdzie zawsze istnieje, bo ryzyko jest częścią życia. Ja działam podobnie jak Tobik. Pisałem o tym wcześniej, że im dłużej obserwujemy niskie ceny, tym dla mnie lepiej, bo mogę stopniowo ściągnąć z rynku więcej akcji. Pesymistyczny scenariusz jest taki, że strata wynosi 100% i nic się w moim życiu nie zmienia - nie inwestuję pieniędzy potrzebnych na bieżące życie. Scenariusz optymistyczny to zwroty rzędu kilkuset czy kilku tysięcy procent w perspektywie X lat. Jak dla mnie ryzyko potencjalnie niewielkie, potencjalne zyski na tyle atrakcyjne, że warto ryzykować.
Generalnie jednak nie spodziewałem się, że znajdą się jeszcze naiwniacy, którzy sprzedadzą CLN poniżej 30 zł. Głupota ludzka nigdy nie przestanie mnie zadziwiać...