Teraz PAMAPOL może mieć swoje złote czasy :) wreszcie!
Nielsen opublikował dane, że niespełna 20% wzrost sprzedaży w odniesieniu do ost. 2 tygodni w porównaniu do poprzednich (które to już miały zwiększony popyt) dla artykułów fmcg w szczególności ryże, konserwy w puszkach, makarony, dnia gotowe itp.
Także giełda tanieje, ale spółki typu PAMAPOL z pewnością będą wiodły prym. Nagły zastrzyk przychodów 2-3 miesiące jakich już bardzo dawno nie było . Ciekawe czy kilkunasto porcentowy wzrost rocznych przychodów czy kilkudziesięcio procentowy będzie...
Pytanie jak na kurs się przełoży czy przebije 2 złote? Zobaczymy już za 2-3 tygodnie. Przy takiej dziczy na rynku to na takich spółkach jak ta to kurs 3 czy 4 złoty nie mógłby zdziwić. Mimo, że brzmi nieprawdopodobnie. No ale to co się dzieje na giełdzie teraz też takim się wydaje, że spółki które miesiąc temu były wyceniane o 50-100% więcej niż obecnie i to całe ich mnóstwo.
Nie chcieli oddać po 1,2 to Pamapol zbierze większość akcji z wolnego po takiej średniej jak chciał. Karnet robi się pusty. Zostali tyko zatwardziali akcjonariusze którzy do 5-10zl akcji nie oddają Akcji w wolnym obrocie niecałe 2mln. Chyba że Szataniaki już na słupy nie pozbierali . Zobaczycie że nagle zaniknie podaż
zobaczymy. ja już 80% pakietu oddałem. więcej znaków już przemawia za spadkiem niż dalszą pompką. jak zwykle pożyjemy zobaczymy. lepszy wróbel w garści niz....
o ile wczoraj i przedwczoraj w sklepach były tłumy do suchych i konserw, o tyle dzis jak poszedłem po owoce i warzywa to w dwóch miejscach z powrotem juz pełne półki :) Ludzie kupili i teraz miesiące żeby przejeść to wszystko :) Także 2 day game się odbył
Nie powiedziałbym. Byłem niedawno w dwóch sklepach (Biedr****, Auch**) to powtórka z wczoraj. Kompletnie puste półki, kolejki, pracownicy nie obrabiają. A zakładam że w godzinach szczytu i z końcem tygodnia problem się pogłębi gdy ludzie wrócą z pracy i ruszą na zakupy bo umówmy się, ile by tego towaru nie było, czy jak duże półki by nie były to nie ma takiej możliwości aby w dzień czy dwa każdy zrobił zapas. Opisuje relację z Warszawy, zakładam że w mniejszych miastach problem ten pewnie nie jest aż tak dotkliwy. Z jakiego miasta jesteś kolego? Niech każdy się udzieli jak to wygląda w poszczególnych regionach i miastach to będziemy mieli jasny podgląd na sytuację :)
potwierdzam to co mówiłem wczoraj - sklepy u mnie juz były normalne jak w każdy inny dzień. Półki nie były puste. Warszawa, Biedra i Carrefour.
Także to był tylko 2 dniowy dziki szał. Mysłałem ze kilka dni potrwa. Jak zobaczyłem że już normlanie i na samym kursie zdechnięcie kursu to sprzedałem.
Ludzie się obkupili w 2 dni, chwilowy szał, a teraz siedzą w domach i przez kilka tygodni nie będzie zakupów. Ciekawe ile w tym czasie w Pamapol i spółkach podobnych zwiększą się stany magazynowe jak nie będzie odbiorców regularnych
Ja myślę, że zapasy będą postępować, tyle że spokojniej, w zeszłym tyg nie wiedzieliśmy że będzie tyle ograniczeń. Myślę, że zakupów będzie ciąg dalszy, tyle że bez paniki, bo komunikaty z góry wskazują na plan w stylu "wiemy co robimy" i sklepów spożywczych nie zamknięto. Zakupy pewnie pójdą w stronę: jak najrzadziej chodzić do sklepu.